Kobiety Hitlera

Kobiety Hitlera

    Minęła kolejna rocznica wybuchu II wojny światowej. Jak dawno to było, a jednocześnie jak blisko... 65 lat temu rozpętało się piekło na kontynencie europejskim, potem na całym świecie. A rozpętał je człowiek. Człowiek, o którym zawsze przy okazjach różnych rocznic tamtego czasu wiele się pisze. Ja nie napiszę kolejnej jego biografii. Spróbuję sięgnąć do jego życia prywatnego i pokazać go w świetle kobiet, które w jakiś sposób związały z nim swój los i skończyły tragicznie.

    Za pierwszą wielką, ale bardzo tajemniczą miłość Adolfa Hitlera uchodzi Angela Raubal, przez wszystkich zwana Geli. Była córką przyrodniej siostry Hitlera, młodszą od niego o 19 lat. Ich związek do dziś pozostaje niewyjaśniony do końca – nie wiadomo, czy była jego kochanką, czy było to tylko platoniczne uczucie, które ze strony Hitlera przejawiało się niesłychaną zazdrością i zaborczością.
    W roku 1927, gdy Geli miała 19 lat, zakochała się z wzajemnością w szoferze Hitlera Emilu Maurice. Z racji jego funkcji spotykała go bardzo często, kiedy wuj zabierał ją na różne przejażdżki i pikniki za miasto. Hitler, niczego nie przeczuwając i darząc swojego szofera dużą sympatią, często namawiał go do ożenku. Kiedy Emil, ośmielony słowami Hitlera, poprosił go o rękę Geli (ojciec dziewczyny zmarł, gdy miała 2 lata), spotkały go groźby i wymówki oraz zwolnienie z pracy i pozbawienie wszystkich stanowisk partyjnych.
    Jednocześnie Geli awansowała do roli nieodłącznej towarzyszki życia Hitlera – bywała z nim na partyjnych obiadach i kolacjach, na wszystkich przedstawieniach w operze i teatrze, a wuj Adolf cierpliwie odwracał jej uwagę od Emila Maurice’a, który nie wytrzymał intryg Hitlera i ostatecznie poddał się w walce o Geli. W niej samej dokonała się swoista zmiana emocjonalno-psychiczna. W wieku 21 lat pozowała Hitlerowi do studium aktu.
    Jednakże, mimo szkiców i akwarel nagiej Geli, sygnowanych nazwiskiem Hitlera, nie istnieją żadne dowody na istnienie związku seksualnego między wujem i siostrzenicą. Nawet gdy w 1929 r. zamieszkała z nim w jego domu w Monachium, dostała osobny, narożny pokój, w którym on nigdy nie nocował.
    Ich osobliwy stosunek nie mógł pozostać w ukryciu, rodził wiele plotek i kontrowersji, a starzy towarzysze partyjni, którzy obserwowali swojego przywódcę i Geli, mówili, że była jego wielką miłością. Geli żyła pod troskliwą opieką wuja, ale nie miała okazji do zawierania znajomości z mężczyznami, Hitler zaś, rozpieszczając ją, jednocześnie trzymał z dala od rówieśników. Nawet na bale chodziła w towarzystwie jego starych towarzyszy partyjnych. Czasem wolno jej było pojechać do Wiednia, gdzie mieszkała jej matka i przyjaciółki, i gdzie mogła się wreszcie wyrwać spod kurateli wuja. Jak głoszą niepotwierdzone informacje, być może tam poznała kogoś, z kim chciała swoje życie związać naprawdę.

    Kiedy 18 września 1931 roku oświadczyła wujowi, że chce jechać do Wiednia, ten stanowczo się temu pomysłowi sprzeciwił i zabronił jej wyjazdu. Po gwałtownej sprzeczce, Hitler wyjechał do północnych Niemiec, aby wziąć udział w serii partyjnych imprez, a Geli zamknęła się w swoim pokoju. Następnego dnia rano znaleziono ją martwą, leżącą na podłodze, z twarzą do ziemi. Obok niej leżał pistolet Adolfa Hitlera.
    Geli nie zostawiła żadnego listu, tak więc nie można jednoznacznie stwierdzić przyczyn jej samobójstwa. Po jej śmierci powstało wiele plotkarskich wersji, wśród nich i taka, jakoby Geli była w ciąży, jednakże wszystkie te plotki łączy jedno – brak dowodów. Została pochowana na wiedeńskim Cmentarzu Centralnym, a Hitler nie wziął udziału w pogrzebie, ponieważ &dbquo;ani psychicznie, ani fizycznie nie był w stanie tego zrobić”, jak oświadczył brat Geli, Leo. W rzeczywistości nie chciał odwołać partyjnej imprezy i w dniu pogrzebu pojechał do Hamburga, aby wygłosić płomienną mowę do 10 000 sympatyków. 
 
    Hitler i jego otoczenie rozpowszechniali tezę, jakoby nie miał on prywatnego życia i dniem i nocą poświęcał się dla narodu niemieckiego. Dlatego otoczył swoją długoletnią towarzyszkę życia murem milczenia i tajemnicy. Tylko bardzo niewielki krąg osób wiedział o bliskich stosunkach łączących Hitlera z Ewą Braun, która zaliczała się, jako prywatna sekretarka, do jego personelu i z tego tytułu otrzymywała pobory z partyjnej kasy NSDAP.ilustr. spinelli/pinezka.pl
    Poznała go w 1929 r., mając 17 lat i pracując jako sprzedawczyni w atelier fotograficznym, które otrzymywało duże zamówienia od NSDAP. 40-letni wówczas Hitler często zaglądał do zakładu, przynosił Ewie kwiaty i bombonierki, całował szarmancko w rękę i prawił komplementy. Często zabierał ją do opery, kina, restauracji lub wyjeżdżał na pikniki w piękne okolice Monachium. Na młodej dziewczynie duże wrażenie robiła kolumna mercedesów i grono wiernych kierowców oraz adiutantów, gotowych na każde jej skinienie; imponowała jej także wysoka pozycja jej adoratora, o którym było głośno w radiu i prasie. To Hitler od samego początku dyktował reguły tego romansu i to on zdecydował o konieczności utrzymania go w ścisłej tajemnicy – polityka i sprawy partyjne miały absolutne pierwszeństwo, a ich związek był początkowo niezobowiązujący, ograniczony czasowo i platoniczny.
    Z pierwszych kontaktów intymnych z Hitlerem Ewa zwierzyła się swojej siostrze na początku 1932 roku. Ewa większość życia spędziła na czekaniu na Hitlera, ale wolała raczej umrzeć, niż zaakceptować rozstanie z nim. Po 3 latach ciągłych rozstań, załamana wiecznym czekaniem na swego ukochanego, napisała pożegnalny list i w listopadzie 1932 roku strzeliła sobie w szyję z pistoletu ojca. Kula utkwiła tuż obok tętnicy szyjnej. Choć Ewa straciła dużo krwi, zdołano ją uratować.
    Drugi raz próbowała popełnić samobójstwo z tego samego powodu 2 i pół roku później, w maju 1935 r., zażywając tabletki nasenne. Nieprzytomną znalazła siostra i wezwała lekarza.
    Po tym fakcie Hitler wynajął, a następnie przekazał Ewie na własność komfortowy dom położony w pobliżu jego lokum, kochankowie więc mogli spotykać się częściej. Jednak publicznie Hitler nadal nie okazywał jej cienia sympatii, stawiając dobro narodu i partii ponad wszystko. Ich związek zaczął się zacieśniać od roku 1936, kiedy Ewa przeniosła się do posiadłości Hitlera – Berghof - w Obersalzbergu. Uważana była tam za panią na włościach. Ich sypialnie mieściły się obok siebie, oddzielone tylko dużą marmurową łazienką z pozłacanymi kurkami, która nie miała drzwi od strony korytarza.

    Ewa nie interesowała się polityką. Nigdy nie należała do NSDAP, nie cierpiała politycznych dyskusji, a partyjne przemówienia Hitlera potwornie ją nudziły. Jej polityczna obojętność stanowiła gwarancję związku z Hitlerem, który nie akceptował kobiet wtrącających się do jego spraw. W ciągu 16 lat spędzonych z Hitlerem interweniowała u niego tylko jeden raz. Sprawa dotyczyła żydowskiego lekarza opiekującego się chorą matką Hitlera. Dzięki niej lekarz uniknął obozu koncentracyjnego i pozwolono mu wyjechać za granicę.
    Mimo, iż o związku Ewy z Führerem wiedzieli wszyscy mieszkańcy Berghofu, oficjalnie o tym nie mówiono. Ewa nie była zapraszana na oficjalne przyjęcia, podczas politycznych i wojskowych narad zabraniano jej przebywania w sali obrad, a kiedy przyjeżdżali wysocy rangą goście, nie wolno jej było opuszczać swojego pokoju. Od roku 1939 miała również własny apartament w Kancelarii Rzeszy w Berlinie. Jednak i tam nie mogła poruszać się swobodnie, musiała korzystać z wejść dla personelu i samotnie spożywać posiłki, podczas gdy jej ukochany tuż obok wydawał wspaniałe przyjęcia.
    Kiedy wojna miała się już ku końcowi i Hitler na stałe przebywał w Berlinie, opuściła Obersalzberg i przyjechała do niego, aby towarzyszyć mu w jego klęsce. Mogła z łatwością się uratować, ale nie chciała opuścić Hitlera i odrzuciła propozycję wywiezienia jej samolotem.
    28 kwietnia 1945 roku spełniło się marzenie jej życia – Adolf Hitler ją poślubił, a ona po raz pierwszy i ostatni w życiu mogła podpisać się: Ewa Hitler. 2 dni później, gdy szturmowe oddziały Armii Czerwonej były nie dalej niż 500 metrów od Kancelarii Rzeszy, małżonkowie popełnili samobójstwo strzelając sobie w skroń i jednocześnie rozgryzając ampułki z cyjankiem. W chwili śmierci Ewa miała 33, zaś Adolf Hitler 56 lat.
 
    W życiu Hitlera pojawiła się jeszcze jedna kobieta, która podzieliła los Geli Raubal i Ewy Braun. To Unity Valkyrie Mitford, angielska arystokratka i faszystka, spowinowacona z rodziną Winstona Churchilla. W wieku 19 lat poznała przyjaciela swojej siostry, Oswalda Mosley’a, założyciela wzorowanej na NSDAP angielskiej nowej partii BUF o faszystowskich ideach, do której przyłączyła się z entuzjazmem.
    Nie interesowała jej teoria faszyzmu i narodowego socjalizmu, fascynowała ją natomiast dudniąca muzyka marszowa, hałaśliwe pochody z trupimi czaszkami i komendy bojowe. Szybko zdała sobie sprawę, że BUF to tylko mizerne odbicie NSDAP, a Mosley nigdy nie wzniesie się na wyżyny, jakie osiągnął Hitler. Dlatego jeszcze w tym samym roku razem z siostrą wybrała się w podróż do Niemiec w celu skontaktowania się z Hitlerem. Był rok 1933, a on właśnie został kanclerzem Niemiec.
    Pierwsze próby nie powiodły się. Jako członkinie faszystowskiej partii BUF mogły uczestniczyć w zjeździe NSDAP, ale o bezpośrednim kontakcie z Hitlerem na razie nie było mowy. Hitler nie odpisał również na listy wysyłane do niego przez Unity, a jego prywatny numer telefonu, który zdobyła z takim trudem, nie odpowiadał. Ale Unity była uparta w dążeniu do celu i dowiedziała się gdzie Hitler i jego świta zwykli jadać obiady. Tak długo przesiadywała obok jego stolika, aż 9 lutego 1935 r. Führer wreszcie zwrócił na nią uwagę i zaprosił do swojego stolika. Rozmawiali ze sobą jakieś pół godziny. Hitler zapisał sobie jej adres i dopisał jej lunch do swojego rachunku. Schlebiało mu, że przedstawicielka podziwianej przez niego angielskiej arystokracji przyjechała do Niemiec specjalnie dla niego.

    Dość szybko Unity dostała zaproszenie do domu Hitlera. U boku Führera wzięła udział w wielkim wydarzeniu towarzyskim nazistowskiego kręgu – weselu Hermana Göringa z Emmy Sonnenmann. To uznanie ze strony wodza otworzyło przed nią salony najlepszego berlińskiego i monachijskiego towarzystwa, a kiedy ponownie przyjechała do Berlina, zamieszkała w prywatnej rezydencji Göbbelsów. Wkrótce przyjęto ją w szeregi NSDAP, a Hitler osobiście wręczył jej specjalną odznakę z wygrawerowanym swoim nazwiskiem.
    Nie zdawała sobie sprawy z tego, jaką rolę przydzielono jej do odegrania w nazistowskim środowisku. Z racji swojego wysokiego urodzenia i koneksji wśród angielskiej arystokracji nieświadomie przenosiła nazistowskie poglądy do śmietanki towarzyskiej Wielkiej Brytanii, a także budowała wizerunek Hitlera jako osoby o światowych powiązaniach. Hitler nie znosił &dbquo;politykujących bab”, dla niej jednak uczynił wyjątek – tolerował jej obecność na spotkaniach partyjnych, dyskusje polityczne w partyjnych kuluarach, a także artykuły pisane do niemieckich gazet. Ona sama uważała się za osobę posiadającą dwie ojczyzny – Anglię i Niemcy, które kochała tak samo. 

    Führer sądził, że dzięki Unity uda mu się nawiązać przyjazne stosunki z Wielką Brytanią. W okresie od 1935 do 1939 roku doszło do 140 spotkań Unity Mitford z Adolfem Hitlerem, które zaczęły wzbudzać coraz głośniejsze plotki na temat ich rzekomego związku intymnego, na który nie ma żadnych dowodów. Hitler plotkami się nie przejął i zaprosił Unity do swojej posiadłości w Obersalzbergu. Tam doszło do jedynego spotkania Unity z Ewą Braun, która nieformalnie pełniła rolę pani domu.
    Unity powoli stawała się współtowarzyszką i współbojowniczką Hitlera w nazistowskiej sprawie. Dla niej z kolei Hitler był bożyszczem, w które wpatrywała się z umiłowaniem. Brała udział w wiecach, agitowała wśród Anglików za partią nazistowską i Hitlerem, z dumą nosiła swoją odznakę partyjną. Kiedy w końcu zrozumiała, że nie będzie żadnego pojednania niemiecko-angielskiego, świat się dla niej zawalił, a gdy Wielka Brytania wprowadziła w 1939 roku obowiązek wizowy dla Niemiec, ostentacyjnie opuściła Anglię i na stałe zamieszkała w Niemczech.
    Do ostatniej chwili żywiła nadzieję, że uda się uniknąć wojny między jej dwiema ojczyznami. Jednak gdy Anglia wypowiedziała Niemcom wojnę, Unity napisała list pożegnalny, w którym stwierdziła, że nie może znieść wojny między jej ojczyznami i strzeliła sobie w skroń. Kula przeszła przez skroń i utkwiła w tylnej części czaszki. Dziewczyna przeżyła próbę samobójczą, ale lekarze nie podjęli się wyciągnąć kuli ze względu na zbyt wielkie ryzyko takiej operacji.
    Rodzina przewiozła ją z powrotem do Anglii, a Unity bardzo powoli dochodziła do siebie. Na skutek odniesionej rany straciła zdolność mowy i poruszania się; obie czynności powracały bardzo powoli; miała zaniki pamięci i pozostała ciężko upośledzona fizycznie i psychicznie. Hitler odwiedził ją tylko raz – kiedy leżała w klinice w Monachium. Na jego widok odzyskała na chwilę mowę, połknęła swoją partyjną odznakę i wyraziła chęć powrotu do Anglii. Zmarła 9 lat później, w wieku 34 lat, na skutek zadanej sobie rany postrzałowej podczas kolejnej próby samobójczej.

    Co łączyło te trzy kobiety? Miłość do tego samego człowieka i to, że wskutek związania z nim swojego życia, zmarły tak młodo. Czy wniosek nasuwa się jeden – że miłość jest ślepa i każdego można kochać? Zostawiam to waszemu osądowi...

----
Autora korzystała z następujących pozycji ksiażkowych:
Anna Maria Sigmund, Kobiety nazistów, tom I i II, Dom Wydawniczy "Bellona" Warszawa 2002;
Karol Grunberg, Adolf Hitler. Biografia Führera, Wydawnictwo "Książka i Wiedza" Warszawa 1988;
Marian Podkowiński, W kręgu Hitlera, Wydawnictwo "Książka i Wiedza" Warszawa 1983.

Grafika: spinelli/pinezka.pl
 
 
{jos_sb_discuss:23}

Komentarze (3)

Zapisz się do RRS feed tego komentarza

Pokaz/Ukryj Komentarze

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

Powered by Azrul's Jom Comment for Joomla!
busy
 
}

info dla autorów

Szanowny Autorze, zapraszamy do współpracy z magazynem pinezka.pl. 
> Tutaj znajdziesz informację < dotyczącą warunków publikacji tekstów oraz współpracy z nami. 

Info i kontakt


 

Kontakt:  
{
logowanie dostępne tylko dla członków redakcji Pinezka.pl