Kukułka

Migawki

Przerwa w pedałowaniu po łąkach. Leżymy na trawie, Baśka wzmacnia się wodą mineralną. Naprzeciwko, na drugim brzegu rzeki jest wysoka skarpa porośnięta lasem, w którym  bez opamiętania kuka kukułka, jej głos słyszymy od kilku minut.
– Słyszysz jak ta kukułka długo kuka? Pewnie chce komuś jajko podrzucić.
– Jakby chciała podrzucić, to nie robiłaby tego na sygnale. Raczej szuka kogoś, żeby sobie to jajko z nim zrobić – odpowiadam.

– Pewnie tak. Pamiętam, że moja babcia zawsze pytała: kukułeczko, powiedz mi przecie, ile pieniędzy mieć będę w tym roku w kieszeni? I cieszyła się, jak potem ptak długo kukał...
– Ta to ma kondycję, kuka jak wariatka, gdyby się sprawdzało, to twoja babcia byłaby bogata.
– Wtedy może coś zostawiłaby mi w spadku  – rozmarza się Baśka. – Szkoda, że nigdy nie trafiła na taką wytrwałą kukułkę.
– Twoja babcia chyba nietypowo ją pytała. Mnie sie zdawało, że one kukają po to, aby dziewczyny mogły zapytać, za ile lat wyjdą za mąż, albo jak długo będą szczęśliwie z ukochanym,  czy coś w ten deseń.
– To jej zapytaj, za ile lat wyjdziesz za mąż.
– A po co mi kolejny mąż?
– No dobra, nie mąż, ale zapytaj, kiedy znajdziesz faceta. Ona tak długo kuka, że zaraz przestanie i stracisz okazję, żeby się dowiedzieć. No i musimy jechać dalej.
– Niech ci będzie. Kukułeczko powiedz mi przecie: za ile lat znajdę partnera?
– Ku-ku, ku-ku, ku-ku, ku-ku, ku- ku....
– No, powiało optymizmem...
– Ku-ku, ku-ku, ku-ku, ku-ku, ku- ku....
– Baśka, to przez ciebie... A żeby jej tak piórka wypadły!
– Ku-ku, ku-ku, ku-ku, ku-ku, ku- ku....
– Dobra , nie było pytania!
– Ku-ku, ku-ku, ku-ku, ku-ku, ku- ku....
– Jeszcze trochę i, cholero, ochrypniesz i jutro nie będziesz mogła słowa wykukać.

Baśka dusi się ze śmiechu tak, że na rower wsiąść nie może.

– Ku-ku, ku-ku, ku-ku, ku-ku, ku- ku....
– Ludzie tak długo nie żyją, nie potrzebuję partnera, żeby mi za trumną szedł!
– Ku-ku, ku-ku, ku-ku, ku-ku, ku- ku....

Baśka zaczyna płakać ze śmiechu.

– Ty gadasz z kukułką!
– Ku-ku, ku-ku, ku-ku, ku-ku, ku- ku....
– Już nie gadam, nie chce mi się z nią gadać!
– Ku-ku, ku-ku, ku-ku, ku-ku, ku- ku....

Wsiadam na rower i zaczynam pedałować.

– Ku-ku, ku-ku, ku-ku, ku-ku, ku- ku....
– A w ogóle to nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi!

Baśka mnie dogania:

– Nie martw się, może ona ma zaprogramowane odliczanie w systemie sekundowym...

 


Ilustrowała: slovika/pinezka.pl

Komentarze (0)

Zapisz się do RRS feed tego komentarza

Pokaz/Ukryj Komentarze

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

Powered by Azrul's Jom Comment for Joomla!
busy
 
}

info dla autorów

Szanowny Autorze, zapraszamy do współpracy z magazynem pinezka.pl. 
> Tutaj znajdziesz informację < dotyczącą warunków publikacji tekstów oraz współpracy z nami. 

Info i kontakt


 

Kontakt:  
{
logowanie dostępne tylko dla członków redakcji Pinezka.pl