Jak zdobyć trzydziestkę i nie spocząć na laurach

Jak zdobyć trzydziestkę i nie spocząć na laurach

   Uważny czytelnik dostrzeże, że autorzy w swych badaniach zupełnie pominęli dziewczyny po trzydziestce. W zasadzie słusznie, albowiem damy w tym wieku, statystycznie rzecz biorąc, były już uwodzone tyle razy więcej od Jill, Sary i Randi, że "cheap tricks" nie zrobią na nich większego wrażenia. Ale co robić, gdy ktoś zapragnie uszczęśliwić trzydziestolatkę i rozpalić ją do białości?

   W czasach, kiedy podróżowało się tu i tam bez towarzystwa Mężczyzny Osobistego, można było się nauczyć jednej rzeczy: mężczyźni na wszystkich kontynentach używają tych samych tricków, tych samych zdań, żeby zaciągnąć kobietę do łóżka. Podróże kształcą.

    Ten rytuał, nazwijmy go roboczo "copy – paste", wydał nam się interesujący z antropologicznego punktu widzenia. Zagadnienie aż prosiło się o jakąś klasyfikację i oto jest: instrukcja obsługi kobiety zamieszczona w jednym z periodyków dla panów. Mamy zestaw "cheap tricks" z rozpiską co pół godziny, żeby było wiadomo, co kiedy czynić. Gdyby medium było ciut bardziej interaktywne, niechybnie byłyby tam dwie opcje: kliknij i wypełniaj po kolei instrukcje na ekranie (rekomendowane) lub czytaj samodzielnie (dla zaawansowanych użytkowników).
   Periodyk jest amerykański, ale bazując na globtroterskich doświadczeniach z początku tego tekstu, można śmaiło założyć, że Cheap Tricks Wizard ma wymiar uniwersalny.

   Zrazu w zachwyt nad przemyślnością redakcji wprawiła nas forma wizualna tej instrukcji – każde pół godziny jest umieszczone w małym prostokąciku, mniej więcej wielkości połówki wizytówki, z wypisaną dużymi cyframi godziną. Tak, że można je powycinać i dyskretnie poprzyklejać w strategicznych miejscach, aby czegoś nie przepuścić: jedna karteczka przy prysznicu ("7.30, wleź pod prysznic i umyj jej włosy"), druga na telefonie ("o 11.00 wyślij jej romantycznego sms-a"), trzecia w portfelu ("13.00, wsadź jej bon na manikiurę do torebki, pokaż jej, że dbasz o jej potrzeby").
   Odwracamy stronę, a, nie, jednak to głupki. Następne porady są dokładnie po drugiej stronie tej samej kartki. Zatem gdyby sobie nakleić na czole instrukcję na 21.00 ("jeśli przesadzisz z seksowną atmosferą we wszystkim, co robisz od rana, ona pomyśli, że chodzi ci tylko o łóżko, więc zapewnij, ją, że dostrzegasz jej inne wartości. Powiedz jej, że zadziwia cię jej inteligencja lub coś innego"), to można przegapić wskazówkę na 17.30 ("następne trzy razy, kiedy idziecie do łóżka, używaj tej samej wody kolońskiej, to wykształci u niej odruch psa Pawłowa").
   Redakcja swój bryk od strony merytorycznej przygotowała rzetelnie, skonsultowawszy go z grupą docelową tych zabiegów. Oto na Sarę, 27, działa prawo przekory z 23.30 ("nie chodzi mi o seks, po prostu chcę być blisko ciebie"), podczas gdy Jill, 22, potwierdza, że metoda kolacji przy świecach (20.00) zamiast szarpania się na drogą restaurację jest niezawodna. Niezłym chwytem (22.30) jest głębokie, penetrujące spojrzenie miast gadki-szmatki, o czym przekonuje Randi, 26.

   Uważny czytelnik dostrzeże, że autorzy w swych badaniach zupełnie pominęli dziewczyny po trzydziestce. W zasadzie słusznie, albowiem damy w tym wieku, statystycznie rzecz biorąc, były już uwodzone o tyle razy więcej od Jill, Sary i Randi, że "cheap tricks" nie zrobią na nich większego wrażenia. Ale co robić, gdy ktoś zapragnie uszczęśliwić trzydziestolatkę i rozpalić ją do białości?
   Głęboka wiedza o życiu i mężczyznach mówi nam, że czytają oni pisma kobiece, oczywiście pod pretekstem "tylkosobieoglądaniaobrazków". A skoro tak, to możemy im tu podrzucić garść porad, do wycięcia i przyklejenia. Działają również na młodsze kobiety, niczym kosmetyki Forte 30:

   Skoro już fundujesz manikiurę, pomyj gary i podłogę. Z manikiurą się lepiej wygląda, ale gorzej sprząta. Jeśli uważasz, że to już jest przesada i zostaniesz odebrany jako pantoflarz, to manikiurę sobie odpuść, ona sobie ją zrobi z przyjemnością sama, podczas gdy ty będziesz sprzątać. Wyjdzie taniej.

    Jeśli już lecisz pod ten prysznic, to przy okazji przetrzyj obrzeże muszli klozetowej. To tylko tobie się wydaje, że jak już spuszczasz deskę sedesową, to jesteś gość. Zresztą całą łazienkę możesz posprzątać przy okazji.

   Seksowne spojrzenie dobra rzecz, tylko nie z wrzeszczącym niemowlakiem obok. Dzisiaj ty go połóż spać i zaproponuj, że od tej pory będziesz to robić co drugi wieczór. Zobowiązania dotrzymaj.

   Może ci się to wyda dziwne, ale kiedy jej myśli zaprzątają sprawy typu zakupy na jutro, wizyta w urzędzie, poważna rozmowa z dzieckiem o szkole, to nagły głęboki pocałunek czy próba odbycia szbkiego numerku niekoniecznie zostanie przyjęta z entuzjazmem. Postaraj się jej zdjąc co nieco z głowy (i nie mamy tu na myśli kapelusza).

   Wbij sobie do głowy, że "nie" znaczy "nie". Bywa, że jest szansa na to, że za chwilę będzie znaczyć co innego. Za chwilę, a nie wtedy, kiedy to słyszysz. I zamiast zakładać, że skoro za chwilę możesz usłyszeć "tak", to już możesz przystąpić do ataku, zastanów się nad przyczyną "nie" i postaraj się ją usunąć.

{jos_sb_discuss:15} 

Komentarze (0)

Zapisz się do RRS feed tego komentarza

Pokaz/Ukryj Komentarze

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

Powered by Azrul's Jom Comment for Joomla!
busy
 
}

info dla autorów

Szanowny Autorze, zapraszamy do współpracy z magazynem pinezka.pl. 
> Tutaj znajdziesz informację < dotyczącą warunków publikacji tekstów oraz współpracy z nami. 

Info i kontakt


 

Kontakt:  
{
logowanie dostępne tylko dla członków redakcji Pinezka.pl