Jak nie wydać majątku na gwiazdkowe prezenty

Jak nie wydać majątku na gwiazdkowe prezenty
ilustr. Anna Fudyma/pinezka.pl

    Tak, tak, jak co roku obiecujemy sobie zbierać i chomikować po różnych domowych zakamarkach "skarby i zdobycze", które mogą być potraktowane jako gwiazdkowe prezenty. I, oczywiście, znowu nam się nie udało. Czas goni, a portfela nie da się zaczarować, żeby nagle spuchł od nadmiaru pieniędzy.
    Jak sobie z tym fantem poradzić, gdy teściowa wybredna, szwagierka "dama na salonach", a siostrzeńca ucieszyłby najbardziej najnowszy model Game Boya? Hmm... wyobraźnia w ruch.

    Z naszymi domownikami pójdzie chyba najłatwiej. Nasz ukochany, najdroższy, od lat znany i oswojony Mąż lub Niemąż zachwyci się na pewno pięknie zapakowaną laurką, wymalowaną własnoręcznie, z tekstem typu "Kochanie, to ja, Twoja Złota Rybeńka - dzisiejszej nocy spełnię Twoje trzy najgorętsze, najdziksze marzenia". Oczywiście, do paczuszki dorzućmy jakiś drobiazg, np. breloczek, żeby na pytanie 80-letniej cioci "A co tam, kochanieńki, dostałeś?" miał się czym pochwalić, a ciocia nie dostała palpitacji serca.
    W przypadku, gdyby tego wieczoru baaaardzo "bolała nas głowa", posadźmy lubego obok wujaszka, znanego od lat z produkcji najlepszych nalewek w okolicy, co ewentualnie opóźni na jakiś czas konsumpcję naszego prezentu. A wujaszkowi podarujmy nową karafkę z podpisem "Oskar dla znamienitego wytwórcy nalewek".

    Potomstwo nasze, jeśli je posiadamy, wiadomo, też wybredne jest, lecz w tym wypadku świetnie orientujemy się, czym je zadowolić. Podobnie rzecz się ma z ulubionymi czworonogami. Nasze pieski i kociaki zadowolą się w zupełności michą pełną smakołyków. No, chyba, ze chcemy być bardzo "trendy", zakupujemy wtedy najnowszy hit, czyli "Kalendarz adwentowy dla piesków lub kotków", gdzie w miejscu czekoladek, jak to w kalendarzu dla dzieci bywa, znajdują się smakołyki, typu cukiereczki i snacki dla zwierzątek, a ostatnie okienko otwieramy właśnie w wigilijny wieczór.

    Uff - domownicy z głowy. Pora na szwagierkę. Jeśli jest to osoba lubiąca bywać na salonach, postarajmy się wszelkimi znanymi sobie sposobami upolować zaproszenie na wernisaż modnego artysty, lub premierę świetnej sztuki, co pozwoli naszej Damie pooddychać "światem elyty". O własną oprawę "graficzną" musi zadbać już sama, my wspaniałomyślnie ułatwiamy jej wstęp do Wielkiego Świata.

ilustr. Anna Fudyma/pinezka.pl

No tak, a co z teściową? To zależy, z jakim typem mamy do czynienia. Może być to:

- Kumpela Nowoczesna
- Mamuśka
- Chorująco-Narzekająca
- Hrabianka
- Najlepiejwszystkowiedząca
- Czepialska

    Kumpeli Nowoczesnej zakupmy karnet do solarium - nie obrazi się na pewno, a ucieszy, że dbamy, by była dalej piękna i młoda.
    Mamuśce, w zamian za całoroczne obdarzanie nas gołąbkami, mielonymi i pierogami, usmażmy własnoręcznie konfitury o ciekawym smaku i włóżmy do ładnego słoiczka. Może wreszcie przekonamy ją, że jej synowa naprawdę nie ma dwóch lewych rączek.
    Dla Chorująco-Narzekającej zakupmy w aptece najnowszy hit ogólnie wzmacniający, by mamusia długo i zdrowo nam żyła.
    Najtrudniej będzie z Hrabianką. Można ewentualnie posłużyć się trickiem i wypisać piękne zaproszenie do najdroższej lub najbardziej egzotycznej restauracji w okolicy, z datą do uzgodnienia. Ponieważ prawdziwe Hrabianki dziobią delikatnie widelcem po talerzu, wizyta w owej restauracji niekoniecznie musi odbić się mocno na naszej kieszeni.
    Wszystkowiedzącej kupmy zbiór krzyżówek dla myślących.
    Najlepszy prezent dla Czepialskiej to szkło pomniejszające, coby kurzu w naszym M-ileśtam nie wynajdowała.

    Tak - pora na teścia. Równy Facet przyjmie z wdzięcznością każdy prezent. Typ Dziadziusia ucieszy szaliczek, dziergany pięknymi rączkami synowej - szczególnie, jeśli do owego szaliczka dorobimy kieszonkę na piersióweczkę, jako skrytkę przed babcią. Do pełni szczęścia dołóżmy flaszeczkę, rzecz jasna.

    Dla wszystkich dalszych i bliższych wujaszków i ciotek zakupmy słodkości z górnej półki, zaprawione procentami. Siostrzeńcowi oczywiście nie kupimy Game Boya. Wyskrobiemy ewentualne zaskórniaki na 158. grę do starego modelu, czym wprawdzie nie zachwycimy jego rodziców, lecz siostrzeńca będziemy mieć z głowy na resztę wieczoru.

    Oczywiście cały sekret tkwi w tym, by prezentów było duuuużo. Poświęćmy więc nieco czasu i zapakujmy każdy osobno z podpisem "Dla wujka Józia", "Dla cioci Helenki", ewentualnie w przypływie weny twórczej dodajmy stosowny wierszyk i zapewne unikniemy komicznych wpadek typu "Kalendarz z kotkami" dla ciotki mającej alergię na sierść.

    No, teraz możemy usiąść spokojnie. Chyba znowu nam się udało. Przyrzekamy sobie solennie, by w przyszłym roku zacząć kupowanie już od stycznia. A co z tego wyniknie? Zobaczymy!


Grafika: Anna Fudyma/pinezka.pl


{jos_sb_discuss:16}

Komentarze (0)

Zapisz się do RRS feed tego komentarza

Pokaz/Ukryj Komentarze

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

Powered by Azrul's Jom Comment for Joomla!
busy
 
}

info dla autorów

Szanowny Autorze, zapraszamy do współpracy z magazynem pinezka.pl. 
> Tutaj znajdziesz informację < dotyczącą warunków publikacji tekstów oraz współpracy z nami. 

Info i kontakt


 

Kontakt:  
{
logowanie dostępne tylko dla członków redakcji Pinezka.pl