Deser alergika, czyli szarlotka bez gałki lodów

szarlotka alergikaDla zadeklarowanego łasucha diagnoza alergii na mleko, jaja i kakao brzmi jak wyrok – ciasta, ciasteczka i inne smakołyki odchodzą do słodkiej Walhalli. I ja nie jestem tu wyjątkiem. Kiedy otrząsnęłam się z niedowierzania i oszołomienia, przemknęła mi niewesoła myśl: koniec ery szarlotki na ciepło, z gałką lodów waniliowych...
Szybko odłożyłam ją na potem, bo w tamtym momencie najważniejsze było zadbanie o swoje zdrowie.

czytaj dalej…
 

Prezenty dla łasuchów

Przepisy Pinezki

trufleNajstarsze trzydziestki pamiętają pewnie jeszcze czasy, w których własnoręcznie wykonany prezent oznaczał bure papucie z włóczki z odzysku albo pudełko na biżuterię z wyblakłych pocztówek. Mnie wciąż prześladuje wspomnienie upieczonych osobiście makaroników z płatków owsianych, których nie chciał jeść nawet pies.
   Dzisiaj, choć półki pełne towarów, i tak nie zawsze udaje się trafić z prezentem w gust obdarowywanego. Może zamiast biegać po sklepach z przedświątecznym szaleństwem w oczach, warto spędzić parę chwil w kuchni i pod choinkę położyć coś z naszych makutrzanych propozycji?

czytaj dalej…
 

Obiady w kwadrans. Cz.1 - Mielone mięso inaczej

Kuchmarzenie

Obiady w kwadrans. Cz.1


   Dzieci rosną, mam coraz więcej pracy i coraz mniej czasu na gotowanie obiadu. Efekt jest taki, że coraz częściej serwuję piętnastominutówki, czyli steki z masłem smakowym i warzywami. Zestaw polędwica wołowa plus masło truflowe i szparagi, czy antrykot z masłem ziołowym i szpinakiem zaczęły gościć na moim stole równie często, jak płatki na śniadanie.

czytaj dalej…
 

Przekąska jako zakąska

Nienawidzę gotować

   Zważyłam się z kotem, bez kota, z drugim kotem. I mi wyszło, że zdecydowanie najmniej ważę sama. A z Leonem jestem dziewięć kilo cięższa. Wprawdzie mam też wtedy fantastyczną masę mięśniową, ale co z tego. A z Nikitą znowu jestem cięższa o cztery kilo. Też niczego sobie, jak na taką subtelną, rudą kotę.

czytaj dalej…
 

Solanka, soljanka...

Nienawidzę gotować

...jak zwał tak zwał, mniejsza o nomenklaturę.

   Moja kotka Nikita swego czasu gwizdnęła z kosza na śmieci torebkę po herbacie. Zawlokła ją na moje łóżko, na jasne prześcieradło i warowała przy niej z miną "zawsze chciałam takie coś mieć".
   Ja też zawsze chciałam mieć solankę. Czyli zupę rosyjską, w której spotyka się rosyjski rozmach ze śródziemnomorskim smakiem (to jest moje zdanie i go nie zmienię).
czytaj dalej…
 

Walentynkowa kolacja po francusku

Kuchmarzenie

   Trochę się obawiam, że tytuł może odstraszyć moje wierne czytelniczki. Zapowiedź brzmi tak, że można spodziewać się właściwie tylko ostryg, pasztetu z gęsich wątróbek i bażantów.
   Moja ulubiona francuska kolacja skomponowana jest z prostych składników przyrządzonych tak, abyśmy zamknąwszy oczy z łatwością wyobraziły sobie, że jesteśmy w modnej restauracji w Paryżu, ubrane w elegancką sukienkę i szpilki, a nie w domowych pieleszach, w kapciach i najwygodniejszych dżinsach.

czytaj dalej…
 

Głuszenie kotów a problem karpatki

Nienawidzę gotować


   Jak człowiek ma przed sobą batalię kuchenną w postaci pieczenia dwóch ciast naraz, to musi zacząć od zgłuszenia kotów. Jest to trudne, ponieważ kot nie pies – nie jest łakomy, nie jest przekupny, nie sprzeda wolności za byle przekąskę.

czytaj dalej…
 

Rosół

Szkoła Makutry

   Rosół jest królem polskich zup. Podawany tradycyjnie na niedzielny obiad, jak też przy wszystkich uroczystych okazjach – na weselach, chrzcinach, obiadach gościnnych. Kojarzy się często ze smakami dzieciństwa i babciną kuchnią.
   Ludowa mądrość głosi, że to najlepszy środek na wzmocnienie dla rekonwalescentów, niektórzy twierdzą, że rosół pomaga dojść do siebie przy chorobach płuc i uporczywym kaszlu.

czytaj dalej…
 

Kichanie w banie

Nienawidzę gotować



   Ponieważ ja już nie studiuję, a budki całkiem gdzieś zniknęli, to sobie pozwolę nazwać rzecz po imieniu: dzisiaj nie miałam czasu na pierdoły. Dzień był stresujący, terminy napięte, więc obiad miał się zrobić poniekąd sam.

czytaj dalej…
 

Jak owinąć jabłko w bawełnę

Przepisy Pinezki


   Przepis zaczyna się tak: "przyczepę jabłek, mogą być wymieszane z gruszkami, ale jabłek musi być więcej, zawieźć do wytłaczalni soków. Uzyskany sok gotować w kotle, mieszając, aż uzyska konsystencję smaru."

czytaj dalej…
 


}

info dla autorów

Szanowny Autorze, zapraszamy do współpracy z magazynem pinezka.pl. 
> Tutaj znajdziesz informację < dotyczącą warunków publikacji tekstów oraz współpracy z nami. 

Info i kontakt


 

Kontakt:  
{
logowanie dostępne tylko dla członków redakcji Pinezka.pl