Jak zjeść jajko Kolumba

Nienawidzę gotować

mc_jajo_kol_zw.jpg

   Wspominałam już, że przez długie lata to ja jajkom w lodówce płaciłam za gotowość tak zwaną? No. Jajca leżały w lodówce i zbuczały. Od czasu do czasu otrzymywały wychodne i wierszówkę – w postaci użycia ich do placków czy innych racuchów.    Jednakowoż się okazało, że Dzieć lubi jajca. Ja w sumie też lubię, ale mi ich nie ma komu zrobić; a kłopot w tym, że najbardziej to ja je lubię po wiedeńsku. A zrobienie jajeczka po wiedeńsku, z odpowiednią konsystencją i doniesienie go do stołu zanim całkiem wystygnie, o, to jest wyższa szkoła jazdy.
   Ale żeby jeść jajko na twardo? E tam. Co to, innych rzeczy jadalnych na świecie nie ma?

   No i wiecie, w tej Bratysławie całej, w hotelu był sobie szwedzki stół. I na szwedzkim stole, jak to na szwedzkim stole – różności. Kłopot w tym, że ja rano nie mam japetyku. Ech, żeby ten szwedzki stół był dostępny w nocy!
   Ale nie był.
   No to jadłam wielkie śniadanie, no bo co, mam głodna do obiadu siedzieć?!

   Wypatrzyłam na wspomnianym szwedzkim stole jajca na twardo. Aż mną trząchło. Jajko? Twarde? Na śniadanie?!
Ale patrzę ja, i co widzę. Obok półmiska z jajcami stoi micha z majonezem. A obok druga, z jakimsiś różowawym sosem. To już wyglądało co najmniej interesująco. I takie samo się okazało w jedzeniu.
   Sos prawdopodobnie został uzyskany z jogurtu i czerwonych porzeczek. Był kwaśnawo-słodkawy. Kontrast tego sosu z mdłym jajkiem okazał się fenomenalny.

   Ponieważ nie mam czerwonych porzeczek zamrożonych, a konfitury z tychże także są niedostępne, wyjęłam z zamrażarki trochę żurawin, które rozgniotłam i dodałam do jogurtu naturalnego. Przy czym za najlepszy jogurt naturalny uważam jogurt Bakomy. Posłodziłam odrobiną cukru pudru.
   I to jest od wczoraj u nas hit.
   Nie wiem, co oni tam dodali w tym hotelu, że sos był gęsty, ale w sumie mi to powiewa, ponieważ efekt smakowy przerasta wszelkie oczekiwania.

   Latem w związku z tym zamrożę se czerwone porzeczki.

   A jak zjeść jajko Kolumba? Ja myślę, że z tym sosem, który na razie jest bez nazwy. Może ktoś ma pomysł, jak go nazwać?




  {jos_sb_discuss:14}

Komentarze (1)

Zapisz się do RRS feed tego komentarza

Pokaz/Ukryj Komentarze

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

Powered by Azrul's Jom Comment for Joomla!
busy
 
}

info dla autorów

Szanowny Autorze, zapraszamy do współpracy z magazynem pinezka.pl. 
> Tutaj znajdziesz informację < dotyczącą warunków publikacji tekstów oraz współpracy z nami. 

Info i kontakt


 

Kontakt:  
{
logowanie dostępne tylko dla członków redakcji Pinezka.pl