Papu di tutti Papi, czyli rodzinny obiad świąteczny

Kuchmarzenie

Moje dania popisowe, cz. IV


   Każdemu obiad świąteczny z czasów dzieciństwa kojarzy się inaczej. Dla mnie jest to schab ze śliwkami, ziemniaki z pietruszką i pieczonymi jabłkami, bigos i fasolka Jaś w majeranku i czosnku. Dla mojego męża to rostbef, Yorkshire pudding i brukselka. W USA dzieci indoktrynowane od maleńkości za jedyny prawdziwy obiad świąteczny uważają indyka z nadzieniem z chleba kukurydzianego, z żurawiną, słodkimi ziemniakami i zapiekanką fasolową.

   Moje danie popisowe to próba kompromisu, pieczeń cielęca zadowoli każdego, a że podaję ją z ogromną ilością pysznych warzyw, wegetarianie także nie będą głodni.

   Moja pierwsza pieczeń była porażką. Nikt nie powiedział mi bowiem, że cielęcinę, która nie jest dostatecznie przykryta sosem (jak osso bucco) należy piec:
po pierwsze, zamarynowaną,
po drugie, dokładnie obsmażoną, aby przy pieczeniu nie wyciekał sok,
po trzecie, w pojedynczych plastrach,
i wreszcie po czwarte, z kością,
bo inaczej z zewnątrz zamieni się w podeszwę, a w środku będzie miała konsystencję nóżek w galarecie. Steki cielęce według poniższego przepisu to moje papu di tutti papi, czyli danie nad daniami, coś co robię tylko od święta. Zapiekam je z pomidorami koktajlowymi i szalotkami, a gotowe danie podaję z purée z selera i ziemniaków z oliwą truflową.

Cielęcina zapiekana z szalotkami i pomidorami koktajlowymi

steki cielęce z kością (jeden na biesiadnika, dzieci się dzielą)
pęczek świeżego tymianku
oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia wymieszana z sokiem wyciśniętym z cytryn w proporcji 3:1, około szklanki na 4 steki (oliwa po wymieszaniu z sokiem powinna być mętna)
kilka listków rukoli do ozdoby

Cielęcinę kroję na porcje, obtaczam w listkach tymianku i zalewam marynatą. Mięso marynuje się około 15 minut. W tym czasie piekę pomidory z szalotkami i gotuję seler i ziemniaki z cebula i tymiankiem na purée (niżej przypominam przepisy). Wyławiam cielęcinę z marynaty, obsmażam z obu stron na patelni, układam w piekarniku obok pomidorów i szalotek. Te będą gotowe do wyjęcia za parę minut. Podczas gdy mięso się piecze przygotowuje purée z selera i ziemniaków i redukuję marynatę na patelni, na której smażyłam mięso. Talerze dekoruję rukolą, na listkach układam zapiekane szalotki i pomidory oraz steki cielęce. Zredukowaną marynatą polewam mięso i pieczone warzywa. Jeszcze tylko łyżka purée i danie jest gotowe do podania.



Pomidory koktajlowe zapiekane z szalotkami w sosie balsamicznym

opakowanie pomidorów koktajlowych
10 szalotek obranych ze skórki
kapary (2 łyżki)
oliwa z pierwszego tłoczenia
ocet balsamiczny

W brytfance mieszam oliwę, odrobinę octu balsamicznego i szalotki. Piekę 10 minut. Dodaję pomidory, mieszam w oliwie i occie i piekę kolejne 10 minut. Wyjmuję z piekarnika, mieszam z kaparami i odrobiną zalewy kaparowej.

 


Purée z selera i ziemniaków

1 biała cebula pokrojona w kostkę
masło
kilka gałązek tymianku
oliwa
pół kilo selera pokrojonego w kostkę
pół kilo ziemniaków pokrojonych w kostkę
kremówka (ilość zależy od konsystencji ziemniaków)
sól i pieprz
oliwa truflowa do smaku

Cebulę duszę na oliwie i maśle około czterech minut, aż się zeszkli. Dodaję tymianek, seler, ziemniaki i zalewam wodą. Gotuję warzywa do miękkości i odcedzam, następnie miksuję w blenderze z kremówką, przyprawami i oliwą truflową. Podaję tak, jak zwykłe purée ziemniaczane. Przed podaniem posypuję zieloną pietruszką wymieszaną z oliwą truflową, skórką i sokiem z cytryny.


   Do mięsa moja mama podawała fasolkę Jaś na zimno z oliwą, czosnkiem i majerankiem. Zastąpiłam ją daniem skomponowanym przez Jamiego Oliviera.

Sałatka z ciecierzycy

1 puszka ciecierzycy
1 czerwona cebula pokrojona w piórka
1 ostra papryczka pokrojona w cienkie plasterki (niekoniecznie)
1-2 pomidory pokrojone w kostkę (ja używam jednego żółtego i jednego czerwonego)
mięta
bazylia pokrojona w cienkie paseczki (julienne)
ser feta pokruszony
oliwa z pierwszego tłoczenia (3 razy tyle co soku z cytryny)
sok z dwóch cytryn
sól (niekoniecznie, bo feta jest dość słona).

Cebulę mieszam z papryką i pomidorami, zalewam sokiem z cytryny i oliwą. Garść ciecierzycy gniotę na miazgę i mieszam z cebulą i pomidorami. Resztę w całości dodaję do sałatki. Dodaję bazylię i listki mięty. Posypuję kruszoną fetą na talerzach tuż przed podaniem. Sałatka ta smakuje jeszcze lepiej następnego dnia, gdy wyjadamy resztki, dlatego jest idealna jako danie świąteczne.
 

   Świąteczny obiad nie może obejść się bez deseru. Oprócz tradycyjnego sernikowego makowca robię austriacki tort z orzechów laskowych – Gmundner. Nazwa nie pochodzi od nazwiska cukiernika-geniusza, który wymyślił przepis, ale od miasta (Gmund), gdzie znajduje się cukiernia, w której zaczęto piec ten tort.

Tort z Gmundu

Ciasto:
6 dkg gorzkiej czekolady
1/4 kostki masła
4 duże jajka bądź 5 małych
2/3 szklanki cukru
2 białka
1/4 łyżeczki soku z cytryny
1 1/2 szklanki zmielonych na mąkę orzechów laskowych

Krem do ciasta:
9 dkg czekolady
9 dkg masła
1/4 szklanki cukru
1 jajko
1/4 szklanki mielonych orzechów laskowych
cukier puder do posypania

Składniki kremu mieszam i wkładam do lodówki aż ciasto ostygnie i będzie gotowe do przekładania.
Nastawiam piecyk na 175°C. Smaruję masłem 21-centymetrową tortownicę. W miseczce roztapiam czekoladę i powoli rozpuszczam w niej drobno pokrojone masło. W drugiej misce ucieram 4 żółtka z cukrem. Do żółtek dodaję masę czekoladową i dokładnie mieszam. W dużej misie ubijam 5 białek. Białka delikatnie mieszam z mąką orzechowa i masą czekoladową. Ciasto wlewam do formy i piekę około 30 minut. Studzę, wyjmuję z formy i przekrajam na dwa cienkie "placki". Przekładam masą orzechową i posypuję cukrem pudrem. Nie zdarzyło mi się, żeby to ciasto zostało na drugi dzień, gdyby jednak trzeba było je przechować, to w lodowce na zimnej półce.

Wszystkim czytelniczkom i czytelnikom Pinezki życzę Pysznych Świąt!


Zdjęcia z archiwum autory


{jos_sb_discuss:14}


Komentarze (0)

Zapisz się do RRS feed tego komentarza

Pokaz/Ukryj Komentarze

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

Powered by Azrul's Jom Comment for Joomla!
busy
 
}

info dla autorów

Szanowny Autorze, zapraszamy do współpracy z magazynem pinezka.pl. 
> Tutaj znajdziesz informację < dotyczącą warunków publikacji tekstów oraz współpracy z nami. 

Info i kontakt


 

Kontakt:  
{
logowanie dostępne tylko dla członków redakcji Pinezka.pl