Z pamiętnika Shirley Valentine


I.

kurcze jak ja jej wtedy zazdrościłam
znała odpowiedź na każde pytanie
bez oczytania w Britannice
to po prostu się wie co się może
a jaką ona miała dykcję. proszĘ
słucham ciĘ. jak ja jej zazdrościłam
kłócili się kto ma z nią siedzieć w ławce
i układać puzle. choćby dotknęła tego co ty
a teraz spod kół lincolna bryzga na mnie kałuża
niech zaprasza mnie do tych exclusiwów royali starów
stać ją. opowiem o pieskim życiu i nowych meblach
w kuchni stałego pobytu. ona raczej sądząc po dłoniach
to stiuardesa – jak ja chciałam latać na liniach
ona też a została kolokwialnie dziwką – mówi mi –
marzyłam żeby być taką Shirley Valentine – to ja


II.

ściana, czasami to sama się sobie dziwię
że w ogóle mi się chciało
tak syntezować asymilować żeby nie powiedzieć łączyć
jesteś za bardzo artystyczna z tą całą twoją duszą
a Brian ubzdurał sobie że pójdzie w twoje ślady
będzie czytał wierszem kroniki policyjne
i nawet mnie przełoży na poetycko ale co ja mogę
oprócz tego nieludzkiego pozbawiania ziemniaków mundurków
obieranie jak to brzmi. mój Boże. gdzie ja miałam oczy
żeby go pokochać, wybacz odczuć go inaczej tak w jednej chwili
zrozumieć racjonalnie uzmysłowić sobie że pożyje nam się długo
i szczęśliwie. teraz to się z tego śmieję
jak nie zetnie się sadzone to krzyczy do kuchenki
że robię to złośliwie. ale co ja poradzę
że Shirley Valentine ceni sobie stagnację fikcyjnego ogniska


III.

jak tak się dobrze przyjrzeć
to z profilu wcale nie jest taki zły
grunt że jest. zawsze na czas
kiedy podaję do stołu pierogi według przepisu Jane
i pomyśleć że to zagorzała członkini
osiedlowego klubu feministek
nie wiem czy powinnam się z nią spotykać
nudzą mnie już opowieści jak to mąż został guyem
i jak bardzo śmieje się damski fryzjer
może i pojechałabym z nią do Grecji
wypić wino w nieco innym klimacie
niż zaparowane cztery ściany.
rosną tam też oliwki. mój drogi. wezmę dla ciebie autograf
ale jak ja mu o tym powiem
powiedzą że Shirley Valentine chodzi na łatwiznę


IV.

ściana, a jak ty myślisz
czy ja mam prezencję na taką grecką wyspę
zobacz front to niczym większa marilyn monroe
tylko bez talentu no trudno nie wyszło
ale jest szansa z biletem wyglądam jak lady
dojdzie piasek leżak kawałek morza
będzie egzotycznie. jak napiszę liścik
lodówka się ucieszy - wszyscy tak robią - kochany
podróże to okno na świat. pozwól mi wyjrzeć
na dwa tygodnie. dobrze nam zrobią z dala od siebie
masz przecież swój osobisty odbiornik tefał do diabła
i tak nie zauważy że brakuje Shirley Valentine


  {jos_sb_discuss:11}

Komentarze (0)

Zapisz się do RRS feed tego komentarza

Pokaz/Ukryj Komentarze

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

Powered by Azrul's Jom Comment for Joomla!
busy
 
}

info dla autorów

Szanowny Autorze, zapraszamy do współpracy z magazynem pinezka.pl. 
> Tutaj znajdziesz informację < dotyczącą warunków publikacji tekstów oraz współpracy z nami. 

Info i kontakt


 

Kontakt:  
{
logowanie dostępne tylko dla członków redakcji Pinezka.pl