Sawanna

słońcem złotych stepów
oświetlam twoje słowa
kiedy płoną w dłoniach
zapachem trawy

napuchniętym liściem
bezwietrznej nocy
zakrywam usta

nie potrzebuję słów
szelest jednego drzewa
sawanny z twojego ciała
drażniący aromat imbiru
tyle mi wystarczy 

 

Wiersz publikowany wcześniej w portalu poetyckim  "Niespodziewajki"
  {jos_sb_discuss:11}
 

Komentarze (0)

Zapisz się do RRS feed tego komentarza

Pokaz/Ukryj Komentarze

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

Powered by Azrul's Jom Comment for Joomla!
busy
 
}

info dla autorów

Szanowny Autorze, zapraszamy do współpracy z magazynem pinezka.pl. 
> Tutaj znajdziesz informację < dotyczącą warunków publikacji tekstów oraz współpracy z nami. 

Info i kontakt


 

Kontakt:  
{
logowanie dostępne tylko dla członków redakcji Pinezka.pl