Skrzypienia platanów

Zastanów się chwilę. Jakbyś wyciągał
pióro z kałamarza. Prawdziwe pióro.
Prawdziwe skrzypienie o coś,
z czego powstanie prawdziwy list.
Taki, jakich się już nie pisze.
Nie ma kto, komu, pomysłu, czasu.

W długiej alei rosną wysokie platany.
Paryż, Londyn, coś bliżej. Nieważne.
Ważne, że ona on, woda na jego twarzy
i zapach jej włosów nie byłby lepszy
nigdzie. W przestronnym gabinecie
przy trzaskającym kominku. Tymczasem

codziennie tak samo skrzypiące drzwi,
taki sam dźwięk wody lejącej się z kranu.
Rzecz nie w tym, że płynie, ale jak płynie
i mimo czego, każdego dnia wstajemy
ze skrzypiącego łóżka i robimy pierwszy krok,
następne nie mają znaczenia.

Komentarze (0)

Zapisz się do RRS feed tego komentarza

Pokaz/Ukryj Komentarze

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

Powered by Azrul's Jom Comment for Joomla!
busy
 
}

info dla autorów

Szanowny Autorze, zapraszamy do współpracy z magazynem pinezka.pl. 
> Tutaj znajdziesz informację < dotyczącą warunków publikacji tekstów oraz współpracy z nami. 

Info i kontakt


 

Kontakt:  
{
logowanie dostępne tylko dla członków redakcji Pinezka.pl