Londyn


Angielska taksówka - Londyn, Oxford Street

 

Czym jest Londyn?
To obszar geograficzny i stolica Wielkiej Brytanii, miasto nieporównywalne z żadnym innym na tej planecie, ale to także pewien stan umysłu, idea.
Londyn to tajemnica.


    Choć przyjęło się, że to Rzymianie założyli Londyn, prawdopodobnie pierwszą osadą na brzegu Tamizy było Trinovant zamieszkane przez celtyckie plemię Trynobantów. Celtyckie słowo londos znaczy "brutalny", "okrutny". Czyżby tu tkwiły korzenie rzymskiej nazwy Londinium? Jeśli tak, to znaczy, że pragmatyczni Rzymianie trafnie przewidzieli, jak bezlitosne dla setek tysięcy ludzi będzie to miasto.

    Pierwsze próby podboju Brytanii pod wodzą samego Juliusza Cezara nie powiodły się z powodu zaciętego oporu Brytów. Być może także dzięki zaklęciom druidów, których Rzymianie bali się jak ognia. Dopiero w 43 roku n.e. rzymskie legiony cesarza Klaudiusza  zbudowały pierwszy most niedaleko dzisiejszego London Bridge. W roku 60 n.e. historyk Tacyt wspomina o Londinium - miejscu, gdzie kwitnie handel.

Katedra Św. Pawła. Londyn    Bo Londyn to także pieniądz. Od samego początku rządził miastem. Dwa tysiące lat później londyńskie City to nadal największy rynek finansowy w Europie, a gospodarka Londynu jest warta więcej niż gospodarki całych krajów, np. Szwecji czy Polski.

    Ta koncentracja władzy i pieniędzy przyciąga zarówno utalentowanych i ambitnych ludzi z całego świata, jak i gangsterów, wykorzystujących nieprzerwany strumień nowo przybyłych. Bo Londyn zawsze potrzebował imigrantów: do niedawna znacznie więcej ludzi tu umierało, niż się rodziło. Co roku do Wielkiej Brytanii przenosi się 185 tysięcy ludzi, z czego większość pozostaje, przynajmniej przez pierwsze lata, w Londynie. Dziś to najbardziej pod względem etnicznym zróżnicowane miasto w Europie. Ta kosmopolityczność zaskakuje miłośników Dickensa czy Austen. Ale echa przeszłości są obecne wszędzie i nie trzeba mieć umiejętności najsłynniejszego fikcyjnego Londyńczyka Sherlocka Holmesa, by ją odnaleźć.

    Chciwy jak szekspirowski kupiec Shylock, Londyn bywa też wyjątkowo szczodry. Udostępnia swe skarby za darmo każdemu bez względu na zawartość portfela. Egipskie mumie i kamień z Rosetty w British Museum,  "Słoneczniki" Van Gogha w National Gallery czy kolekcja strojów z różnych epok w Victoria& Albert Museum, w którym zawsze czuję się jak dziecko w sklepie z zabawkami – te wspaniałości można podziwiać do woli, bo wstęp do największych londyńskich muzeów jest bezpłatny.

    Najmłodsze londyńskie muzeum – Tate Modern, przybytek sztuki nowoczesnej, było wcześniej... elektrownią. Budynek projektu Sir Gilesa Gilberta Scotta (twórcy słynnej czerwonej budki telefonicznej), zbudowany z ponad 4 milionów czerwonych cegieł, symbolizuje te cechy Londynu, które zawsze przyciągały ludzi z całego świata: nowoczesność, kreatywność i ekscentryczność. Z Tate Modern krótki spacer po wąskim moście milenijnym i turysta znajdzie się na wprost katedry św. Pawła, której kopuła Regents Park, Londynustępuje wielkością tylko bazylice watykańskiej.

    Londyn to zieleń parków. Piękno i niezwykła dla urbanistycznego molocha ilość i wielkość londyńskich parków to słuszny powód do dumy władz miejskich. Od najbardziej znanego Hyde Park wolę Holland Park czy Regents Park.
    W parku Holland jest urzekający japoński ogród, a w Regents ogród różany, gdzie można podziwiać urodę i wdychać zapach kilkudziesięciu gatunków róż. Latem parki wypełniają się londyńczykami, którzy oddają się wynalezionej w Anglii przyjemności – piknikowaniu.

    Londyn to rozpasanie. Wszelkie zachcianki, choćby nie wiem jak wyrafinowane, zostaną spełnione – o ile dysponuje się odpowiednią sumą najsilniejszej waluty świata: brytyjskiego funta.

Portobello Market, Londyn    W zeszłym roku Londyn zepchnął Nowy Jork na drugie miejsce na liście Najlepszych Miejsc do Robienia Zakupów. Od dzieł sztuki w domach aukcyjnych Sotheby’s i Christie’s, poprzez szyte na miarę garnitury z Savile Row, po egzotyczne owoce i warzywa czy antyki na targu Portobello w Notting Hill -  jest tu wszystko.
    Ostentacja Harrod’sa przyciąga tabuny grubych turystów w szortach; aby zakosztować luksusu w prawdziwie angielskim stylu, lepiej udać się do najstarszego domu towarowego w Londynie - Fortnum&Mason. Dział mebli i akcesoriów wygląda jak plan filmu z życia arystokracji. Można tu dostać przysmaki z całego świata, F&M zatrudnia nawet osobę, której praca polega na podróżach po świecie w poszukiwaniu najlepszych gatunków czekolady. Czy to nie jest najlepsza posada na świecie?!

    Londyn to moda. Tu rodzą się nowe tendencje i nowi kreatorzy mody, tu moda ulicy przenika na wybiegi i odwrotnie.
    Fashionistas w szybkim tempie rozstają się z dużymi sumami pieniędzy w szykownych butikach w Covent Garden i Chelsea, które oferują ubrania, buty i biżuterię zarówno znanych, jak i początkujących projektantów. Prawdziwie unikalne łupy są do upolowania w sklepach vintage i na targu Camden. No i nie ma chyba lepszego miejsca na kupno kapelusza.

Herbata i scones z masłem    Po zakupach czas dać odpocząć obolałym stopom w jednym z hoteli przy herbacie – naprawdę warto wybrać się na tradycyjną five o’clock, z trójkątnymi kanapkami z ogórkiem, grubo posmarowanymi masłem scones (rodzaj ciastek) i aromatyczną Earl Grey w metalowym imbryczku.

    Londyn to smak i zapach. Nie ruszając się z centrum miasta można wybrać się w kulinarną podróż dookoła świata. Wybór restauracji przyprawia o zawrót głowy nawet najwybredniejszych smakoszy: indyjskie, chińskie, nepalskie, tajskie, włoskie, japońskie, argentyńskie, brazylijskie... Hinduskie curry oficjalnie zastąpiło rybę z frytkami jako narodową potrawę  Wysp Brytyjskich. Oczywiście, tutejsza wersja niewiele ma wspólnego z pierwowzorem z ulic Kalkuty, a 90% indyjskich restauracji prowadzą Bengalczycy z Bangladeszu, ale dla przybysza z Polski ostre, aromatyczne specjały to egzotyka. Aromat egzotycznych przypraw i mniej przyjemny zapach kuchennych wyziewów, woń kawy, spalin, wilgoci, środków do dezynfekcji, perfumeryjny obłok otaczający sklepy sieci The Body Shop czy Lush – te wszystkie zapachy mieszają się, tworząc specyficzną woń Londynu.

    Londyn to miejsce jak żadne inne i nie może być porównywany do innych stolic europejskich. Nie jest tak imponujący jak Berlin, ani tak elegancki jak Paryż; nie ma urody Rzymu ani szyku Wiednia. Jest brzydki, zaśmiecony, za duży i bardzo drogi. Energia tego miasta zachwyca i przytłacza. Londyn jest zanurzony w historii i zapatrzony w przyszłość. Samuel Johnson, autor pierwszego słownika języka angielskiego, napisał: "Kto jest zmęczony Londynem, ten jest zmęczony życiem":

When a man is tired of London, he is tired of life;
for there is in London all that life can afford
.
 
 
Zdjęcia z archiwum autory


Komentarze (0)

Zapisz się do RRS feed tego komentarza

Pokaz/Ukryj Komentarze

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

Powered by Azrul's Jom Comment for Joomla!
busy
 
}

info dla autorów

Szanowny Autorze, zapraszamy do współpracy z magazynem pinezka.pl. 
> Tutaj znajdziesz informację < dotyczącą warunków publikacji tekstów oraz współpracy z nami. 

Info i kontakt


 

Kontakt:  
{
logowanie dostępne tylko dla członków redakcji Pinezka.pl