Instrukcja obsługi kapelusza

Moda
ilustr. spinelli

   Wertując strony kolorowych magazynów typu
Gala, zauważyłam, że śluby naszej śmietanki towarzyskiej charakteryzuje nowe akcesorium – kapelusz. Być może moda ta dotarła z Wielkiej Brytanii, gdzie dwie okazje wymagają nakrycia głowy: ślub oraz wyścigi konne w Ascot. A także wizyta u królowej, ale nie ma chyba zbyt wielu czytelniczek/ów Pinezki, którzy spodziewają  się otrzymać takie zaproszenie. Skądkolwiek by się ta nowa moda wzięła, jest mile widziana i warto ją rozpowszechniać, samemu zakładając kapelusz, nawet bez okazji.


   Cieszę się, że już jest lato, bo mogę nosić na codzień mój słomkowy kapelusz, który wraz z kremem z SPF 30 chroni moją cerę przed postarzającymi promieniami słońca.
   Kapelusze mają niezasłużoną opinię trudnego dodatku.
Wiele kobiet twierdzi, że nakrycia głowy pasują tylko osobom o klasycznej urodzie. To mit, ponieważ "każda potwora  może znaleźć swego amatora", czyli kapelusz, w którym będzie wyglądać dobrze. Bo też dziś definicja kapelusza jest pojemna i obejmuje także niezwykle kunsztowne konstrukcje składające się prawie wyłącznie z piór i w ogóle nie zakrywające włosów. Słynny kapelusznik Phillip Treacy tworzy tak wyrafinowane i oryginalne kapelusze-rzeźby, że są one traktowane jak dzieła sztuki i  muzea takie jak Victoria&Albert Museum poświęcają im wystawy.
ilustr. spinelli
   Koronnym argumentem za noszeniem kapelusza jest jego niebanalność. Nie powinnaś nosić kapelusza, jeśli wolisz wtapiać się w tło, bo jego założenie gwarantuje, że zostaniesz zauważona, mało tego – awansujesz społecznie. Dzięki niemu od razu zyskujesz aurę VIP-a i wysoką pozycję towarzyską. Mało która część garderoby ma taką moc. Wystarczy  przypomnieć sobie film Intolerable Cruelty (Okrucieństwo nie do przyjęcia) z George Clooney’em i Catherine Zeta-Jones. Postać, którą gra Zeta-Jones, to piękna i sprytna kolekcjonerka mężów z grubym portfelem i "kobieta luksusowa" z odpowiednio luksusową garderobą i pięknymi kapeluszami.

   Ludzie traktują nakrycie głowy jako zaproszenie do rozmowy, kapelusz świetnie też nadaje się jako temat przełamujący lody przy poznawaniu nowych osób np. na przyjęciu.

   Przyznaję, że trudno znaleźć ładny kapelusz. Radzę kupować przy okazji pobytu za granicą, szczególnie dobrym miejscem na kapeluszowe zakupy jest Londyn. Jest tam duży wybór fasonów i kolorów, najtańsze można kupić już za 15-20 funtów.
   W tym sezonie modne są szerokie, miękkie kapelusze à la lata 70, małe kapelusiki w stylu gwiazd filmowych z lat 50, kapelusze słomkowe, które mogą być ozdobione kwiatami lub koralikami w kolorze metalicznym (złote lub srebrne) lub – dla supermodnych – odważne, choć delikatne konstrukcje z piór.

   Kapelusz najlepiej nosić leciutko przekrzywiony, bo ludzkie twarze nie są idealnie symetryczne i każdy ma swoją lepszą połowę. Jeśli zakładamy malutki kapelusz na czubek głowy, włosy uczesane do góry z tylu głowy lub na bok stworzą optyczną iluzję dodatkowych centymetrów, którą mogą wykorzystać osoby niewielkiego wzrostu. Kapelusze z szerokim rondem wymagają związania długich włosów z tyłu – rozpuszczone będą tworzyły wrażenie nieładu, nie możemy jednocześnie eksponować i kapelusza, i włosów. Twarze pociągłe z wydatnym nosem, takie jak Sarah Jessica Parker, zyskują optycznie w kapelusikach z krótkim rondem lub w berecie – SJP wykorzystała zalety obu w kilku epizodach Seksu w Wielkim Mieście. Twarze nienajmłodsze oraz ostre rysy łagodzą i odmładzają delikatne pióra.

   Kapelusz i buty nie muszą, a nawet nie powinny być w tym samym kolorze, warto jednak, żeby obuwie było efektowne i współgrało ze strojnością kapelusza. Zarówno okulary przeciwsłoneczne, jak i długie wiszące kolczyki mogą psuć nieco efekt, lepiej więc ograniczyć dodatki.
   Zaletą dużego kapelusza jest to, że ocienia twarz, a więc przydaje nieco tajemniczości, może jednak podkreślać cienie pod oczami, warto więc nałożyć w tym miejscu rozświetlający korektor, np. Touche Eclat YSL.
   Kapelusze o szerokim rondzie komplikują nieco tradycyjne pocałunki na powitanie, wiec gospodynie przyjmujące gości powinny pamiętać o wolnym dostępie do swoich policzków i wybrać np. mały toczek. Wielkie kapelusze wymagają również słusznego wzrostu – drobnym kobietom w takim kapeluszu grozi upodobnienie się do grzyba.
   Delikatne rysy mogą być przytłoczone dużym kapeluszem, a z kolei duże, okrągłe twarze wyglądają na jeszcze większe w małym, pamiętać zatem trzeba o zachowaniu proporcji.
   Nade wszystko – nie bójmy się kapeluszy i nośmy je, bo niezawodnie poprawią nam nastrój i wprowadzą trochę wyrafinowania w nasze otoczenie.


Ilustrowała: spinelli/pinezka.pl

  {jos_sb_discuss:13}

Komentarze (0)

Zapisz się do RRS feed tego komentarza

Pokaz/Ukryj Komentarze

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

Powered by Azrul's Jom Comment for Joomla!
busy
 
}

info dla autorów

Szanowny Autorze, zapraszamy do współpracy z magazynem pinezka.pl. 
> Tutaj znajdziesz informację < dotyczącą warunków publikacji tekstów oraz współpracy z nami. 

Info i kontakt


 

Kontakt:  
{
logowanie dostępne tylko dla członków redakcji Pinezka.pl