Odpowiedni dać piersiom stanik, cz.1

Blisko ciała

Część 1



   Czy lubisz swoje biustonosze? Czy też są dla ciebie złem koniecznym, przyczyną niewygód i najchętniej chodziłabyś bez stanika? Czy sądzisz, że kształt twoich piersi pozostawia nieco do życzenia? A może źle się czujesz z ich rozmiarem?

   Czy odkładasz w nieskończoność bieliźniane zakupy, bo wiesz, że najprawdopodobniej wrócisz z nich wściekła i z pustymi rękoma? A może masz wrażenie, że w gruncie rzeczy nigdy nie miałaś naprawdę dobrego biustonosza i dochodzisz do wniosku, że to piekielny wynalazek?

   Jeśli na którekolwiek z tych pytań (oprócz pierwszego) odpowiedziałaś twierdząco – ten tekst powstał specjalnie dla ciebie. Jeśli zaś uważasz, że z twoją bielizną i biustem wszystko w porządku – gratulujemy, należysz bowiem do mniejszości! Mimo to nie jest wcale wykluczone, że i ty mogłabyś jeszcze udoskonalić swój bieliźniany "arsenał".

   Podobno większość kobiet nosi niewłaściwy rozmiar biustonosza. To niewiarygodnie brzmiące stwierdzenie zostało oparte na badaniach, przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii – okazało się, że nieprawidłowo "ostanikowanych" jest aż 70%; niektórzy twierdzą, że nawet 80 czy 90% pań. Co stanowi problem? Czy wybranie czegoś odpowiedniego spośród 70A, 75B, 80C i tak dalej – naprawdę jest aż tak trudne? Co właściwie oznacza "prawidłowy rozmiar" i czy warto przywiązywać do niego wagę?


Przekleństwo różnorodności

   Chyba w żadnej dziedzinie masowość produkcji i jej standaryzacja nie zaszkodziły nam tak bardzo, jak w przypadku damskiej bielizny. Parametry kobiecych krągłości są bowiem znacznie bardziej różnorodne niż się powszechnie uważa – twierdzenie, że nie ma dwóch identycznych biustów, nie jest chyba zbyt dalekie od prawdy. Niestety, zróżnicowanie to nie znajduje odbicia w ofercie większości producentów i sklepów z bielizną, gdzie króluje zaledwie kilkanaście rozmiarów. Tak jest po prostu łatwiej i taniej. Tymczasem kombinacje trzech obwodów i czterech rozmiarów miseczki nawet w połowie nie wyczerpują wszystkich wariantów wielkości i proporcji "wyposażenia", danego nam przez naturę.

   Same także przyczyniamy się do utrwalenia tej – pożałowania godnej – sytuacji. Przeciętne zakupy bieliźniane wyglądają następująco: prosimy sprzedawcę o stanik w rozmiarze, który nosiłyśmy "od zawsze",  otrzymujemy kilka sztuk do przymierzenia (jeśli sklep szczęśliwie dysponuje przymierzalnią), i wybieramy z nich  biustonosz, który wydaje się nam najodpowiedniejszy i najbardziej nam się podoba. Wiele z nas nigdy nie próbowało przymierzyć stanika w innym rozmiarze niż ten kupowany od lat, nie znamy też naszych aktualnych wymiarów (zresztą często nigdy nie próbowałyśmy ich poznać). Dla większości stanik to rzecz marginalna – w końcu i tak nie widać go spod ubrania, w dodatku panuje przekonanie, że ładny biust w każdym staniku prezentuje się doskonale. A jeśli nasz nie wygląda dobrze – cóż, oznacza to, że z biustem – nie z biustonoszem – jest coś nie tak...

   Nic bardziej błędnego. Piersi bardzo niewielu kobiet przypominają kształtem i jędrnością okrągłe i sterczące jabłuszka fotomodelek, przerobione dodatkowo programami graficznymi. Większość z nas, uskarżając się na różne mankamenty swojej sylwetki, obwinia nieszczęśliwy los, nadwagę czy też upływ czasu, a za kłopoty z dobraniem właściwej bielizny czy ubrania wini nieprawidłową czy też nietypową budowę ciała. Zapominamy przy tym, że to bielizna i ubrania zostały stworzone dla nas, nie my – dla nich. Tymczasem odrzucenie tego sposobu myślenia to ważny krok na drodze do rozwiązania naszych problemów. Gdy już go uczynimy – możemy zaprząc bieliznę i ubrania do pracy na naszą korzyść.

   W tym celu spróbujmy, dla odmiany, przyjąć nieco inny punkt wyjścia – nie: od dawna utrwalone przyzwyczajenia skrzyżowane z zawartością sklepowych półek, lecz: nasze ciało, jego wymiary, kształt i wymagania. Zapewniam, że warto – to zaskakujące, jak wiele problemów i kompleksów związanych z biustem i proporcjami sylwetki ma swoje źródło w niewłaściwym doborze stanika!




Siła stanika


   Zwykły stanik potrafi zdziałać zadziwiająco wiele – pod warunkiem, że został odpowiednio dobrany. Nawet najdalszy od ideału biust w dobrej bieliźnie uzyska zgrabny kształt i oprze się grawitacji. Każdy biust można bowiem odziać tak, by prezentował się pięknie i gustownie, a właścicielka cieszyła się wygodą i dobrym samopoczuciem. Jak to możliwe?

   Nowoczesny biustonosz to przemyślana konstrukcja, dzieło inżynierów. Oprócz cieszenia oka ciekawym wzorem czy finezyjną koronką oraz skrywania naszych atutów za mniej lub bardziej nieprzejrzystą zasłoną, służy przede wszystkim do podtrzymywania i nadawania kształtu. Dobrze uniesiony biust nie tylko zyskuje na urodzie, ale też znacznie wygodniej się go "nosi" – potwierdzą to zwłaszcza właścicielki większych piersi. Czujemy się  naprawdę komfortowo tylko wtedy, gdy piersi nie podrygują przy każdym ruchu i nie zmuszają nas do ciągłego nerwowego poprawiania bielizny czy noszenia maskującego je stroju. Od dobrego biustonosza oczekujemy nie tylko unoszenia i przytrzymywania biustu, ale także korygowania kształtu piersi, a niekiedy też – niewielkiego ich powiększenia czy wyeksponowania.

   Wiele kobiet nie docenia roli biustonosza, często bowiem nie mamy z naszych staników większego pożytku – wręcz przeciwnie, bywają one przyczyną licznych niewygód, jak wpijanie się ramiączek w skórę ramion, przesuwanie się zapięcia ku górze, uwierające fiszbiny czy konieczność wiecznego poprawiania piersi w miseczkach. Winowajcą większości tych utrapień najczęściej nie jest fason stanika, jego marka, ani – o czym stanowczo zbyt często jesteśmy przekonane – sam odziany w niego biust, lecz – nieodpowiedni rozmiar, niedostosowany do naszych wymiarów.

   Nieprawidłowy rozmiar biustonosza bywa, z czego najczęściej nie zdajemy sobie sprawy, przyczyną kompleksów. Dobrze dobrany podkreśla bowiem zalety figury, natomiast źle dobrany – potrafi ją silnie zniekształcić. To zadziwiające, jak często kobiety o niewielkich biustach, pragnąc je wizualnie powiększyć i wyeksponować zaprojektowanymi specjalnie w tym celu biustonoszami, robią coś wręcz odwrotnego – spłaszczają piersi zbyt małymi miseczkami niewłaściwie dobranych push-up’ów. Damy hojniej obdarzone przez naturę także krzywdzą swoje biusty, upychając je w za małych miseczkach staników o zbyt szerokim obwodzie pod biustem, przez co piersi tracą oparcie, obwisają, kołyszą się i – zamiast być powodem do zadowolenia – stają się przyczyną utraty poczucia atrakcyjności. Źle podtrzymany biust wygląda ciężko i optycznie dodaje kilogramów, dobrze podtrzymany zaś – podkreśla wcięcie w talii i czyni sylwetkę smuklejszą.


Stanikowa samodzielność

   Czemu tak niewiele z nas sięga po oczywiste rozwiązanie, jakim jest stanik w dobrym rozmiarze? Po pierwsze – brakuje nam wiedzy, po drugie – dobrze zaopatrzonych sklepów z wykwalifikowanym personelem, który mógłby nam w tym pomóc.

   Dobry sklep z bielizną powinien zatrudniać osobę specjalnie przeszkoloną w dziedzinie dobierania właściwego rozmiaru i fasonu biustonosza. W wielu krajach takie podejście do obsługi klientki stopniowo staje się standardem. Jak to wygląda na naszym polskim podwórku – doskonale wiemy. Oczywiście zdarzają się chlubne wyjątki, ale przeciętność wygląda smutno – jeśli sklep nie jest samoobsługowy, sprzedawczynie zwykle ograniczają się do podania kilku sztuk w żądanym przez klientkę rozmiarze, a ewentualne doradzanie w kwestii jego doboru ma jeden konkretny cel: sprzedaż. Możemy być niemal pewne, że jeśli w sklepie brakuje poszukiwanego przez nas rozmiaru 70D, personel zaproponuje nam 75C, twierdząc z wielkim przekonaniem, że to przecież prawie to samo. Właśnie: prawie… a tak naprawdę, co się wkrótce okaże – zupełnie co innego!

   Wniosek? Musimy nauczyć się radzić sobie same. To wcale nie jest trudne – trzeba tylko opanować kilka zasad i odrobinę poćwiczyć, a szybko osiągniemy prawdziwą "samodzielność stanikową". Opanujemy wiedzę, dzięki której przestaniemy bezrefleksyjnie poddawać się sugestiom sprzedawców, a także odkryjemy, gdzie szukać źródeł bielizny w szerokim wyborze rozmiarów, odzwierciedlającym rzeczywiste bogactwo naszych wymiarów i kształtów.

   Niniejszy tekst rozpoczyna cykl artykułów, w których kilka autorek poprowadzi czytelniczki przez meandry "stanikologii" – pokaże, jakich błędów unikać przy dobieraniu biustonosza, obali szereg mitów, wskaże źródła bielizny na każdy biust. Oprócz tego każda z nas może liczyć na pomoc innych kobiet, które swoje bieliźniane problemy już rozwiązały, a teraz chętnie doradzają wszystkim, które tego potrzebują. Na temat dobierania biustonoszy powstały liczne fora i społeczności internetowe, do których w Polsce należą Lobby Biuściastych i związany z nim blog Stanikomania. "Biuściaste" zajmują się upowszechnianiem wiadomości na temat właściwego doboru bielizny, doradzaniem wszystkim chętnym, wymianą informacji o najlepszych sklepach "naziemnych" i internetowych oraz dobrych markach, a nawet – konkretnych modelach biustonoszy. To właśnie one będą autorkami cyklu.

cdn.


Ilustrowała: AnetaHg/pinezka.pl

Zobacz: Część 2  – Właściwy wymiar

Komentarze (4)

Zapisz się do RRS feed tego komentarza

Pokaz/Ukryj Komentarze

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

Powered by Azrul's Jom Comment for Joomla!
busy
 
}

info dla autorów

Szanowny Autorze, zapraszamy do współpracy z magazynem pinezka.pl. 
> Tutaj znajdziesz informację < dotyczącą warunków publikacji tekstów oraz współpracy z nami. 

Info i kontakt


 

Kontakt:  
{
logowanie dostępne tylko dla członków redakcji Pinezka.pl