Brwi

Brwi
kolaż Joanna Titeux i ash/pinezka.pl

    Szesnastowieczni francuscy poeci, zwani blasonneurs, rywalizowali między sobą o to, kto napisze najpiękniejszy wiersz opiewający urodę różnych części ciała kobiety. Zwyciężył niejaki Maurice Scève, który swój utwór poświęcił brwiom ukochanej. Dowód to, że brwi były i są dla wyglądu twarzy kobiecej niezmiernie ważne.

    Brwi są dla twarzy tym, czym rama dla obrazu.  Ładne brwi wydobywają urodę oczu i dodają wyrazu, zbyt krzaczaste nadają nawet najłagodniejszej osobie groźny wygląd i sprawiają, że oczy wydają się mniejsze niż są. Osoba całkowicie pozbawiona brwi wygląda uderzająco nienaturalnie i niezdrowo. Brak brwi najczęściej bywa objawem choroby, lub - w przypadku nowotworów - ubocznym skutkiem chemioterapii. 

    Brwi zmieniały się wraz z kanonami kobiecej urody. Średniowieczne były wąziutkie i wyskubane - ideał stanowiły cienkie półksiężyce, co w połączeniu z modnym wówczas wypukłym czołem sprawia, że piękności na obrazach z tamtego okresu zawsze wyglądają na zdziwione. W Renesansie brwi powoli zaczęły odrastać, aż wreszcie w osiemnastym wieku osiągnęły rozmiary tak imponujące, że kobiety o naturalnie cienkich łukach doklejały sobie brwi sztuczne, zrobione z mysiego futerka.
    Dziewiętnastowieczna pruderia nie pozwalała na taką ekstrawagancję - regulowanie, czy tym bardziej malowanie brwi, było praktykowane jedynie przez kobiety lekkich obyczajów. W latach 20 dwudziestego wieku chłopczyce obcięły włosy, skróciły spódnice i... wyskubały brwi. Od tamtego czasu brwi rzadko pozostawiano samym sobie.

    Jednym z najcięższych grzechów przeciw brwiom jest wypełnianie ich zbyt ciemnym ołówkiem. Brwi powinny mieć odcień harmonizujący z kolorem włosów i skóry. Blondynka z brwiami jak skrzydła kruka wygląda dużo starzej, niż wskazuje jej metryka.

    Dobranie właściwego koloru i rodzaju kosmetyku jest coraz łatwiejsze, większość firm oferuje kredki, ołówki automatyczne, a także bezbarwne żele do brwi. Firma Bourjois ma dobre, miękkie, ale niełamiące się kredki do brwi; najjaśniejszy odcień, odpowiedni dla pastelowej blondynki, nazywa się, dla ułatwienia sprawy, Blonde.  Kredki tej firmy mają też na jednym końcu mini-szczoteczkę służącą do ułożenia brwi.
    Estée Lauder ma w swojej ofercie aż pięć kosmetyków: żel dla osób, które nie potrzebują domalowywać brwi, ale chcą, żeby się ładnie układały, ołówek z pędzelkiem, ołówek automatyczny z wymienialnym wkładem, ołówek bez szczoteczki i pędzelka, służący do szybkiej korekty, dostępny w jednym, pasującym wszystkim odcieniu, oraz kompakt zawierający dwa cienie i pędzelki - jeden do robienia kresek na powiekach, a drugi do brwi.
    Chanel ma tylko dwa produkty: ołówek oraz kompakt, zawierający za to aż trzy kolory, które można mieszać, aby uzyskać idealny odcień, oraz pędzelek, szczoteczkę i pęsetę.
    Najlepsze kosmetyki do brwi według www.makeupalley.com mają firmy MAC i Maybelline. Automatyczne ołówki MACa wyróżniają się jakością i oferują duży wybór odcieni. Ultra Brow Brush On Color Maybelline, dostępny w odcieniach jasnego i ciemnego brązu, to puder, który nakłada się pędzelkiem - efekt jest subtelny i naturalny. kolaż- Joanna Titeux i ash/pinezka.pl
    Nawet czarnookie brunetki powinny unikać postarzającej czerni - brązy są najlepsze.

    Skoro wybrałyśmy już pasujący nam odcień i rodzaj kosmetyku, trzeba pomyśleć o kształcie brwi. Obecnie modne są naturalnie wyglądające, łagodne łuki. Rzadko kto ma brwi o idealnym kształcie - większość z nas musi naturę nieco poprawić.

    Wyskubywanie zbędnych włosków to zajęcie dziwnie satysfakcjonujące - trzeba jednak pamiętać, że należy usuwać włoski poniżej, a nie powyżej linii brwi i kontrolować dłoń trzymającą pęsetę, bo bardzo łatwo przesadzić. Chcemy mieć eleganckie łuki, warte poematu, a nie cieniutkie kreski à la Marlena Dietrich.
     Łatwiej nam będzie uzyskać pożądany rezultat, jeśli wcześniej białym ołówkiem zamalujemy ten fragment powieki, z którego chcemy wyrwać włoski, natomiast kredką do brwi naszkicujemy taki kształt brwi, jaki chcemy uzyskać. Jeżeli nie dowierzamy własnym umiejętnościom, powierzmy swe brwiowe nadzieje profesjonalistce, wcześniej upewniając się, że kosmetyczka nie wyskubuje klientkom brwi tak zawzięcie, iż wyglądają wszystkie jak zahipnotyzowane króliki. Niektóre kosmetyczki stosują w tym celu wosk, ja jednak nie polecałabym tej metody - jest zbyt inwazyjna.

    W Azji i w krajach, gdzie są duże skupiska emigrantów z Indii i krajów arabskich można poddać się zabiegowi, zwanemu po angielsku threading: niesforne włoski usuwa się za pomocą nitki. Jest to technika bardzo skuteczna i prawie bezbolesna; miejmy nadzieję, że z czasem rozpowszechni się także w Europie. Wizyta u kosmetyczki ma tę zaletę, że po uregulowaniu brwi można się od razu poddać zabiegowi farbowania henną.

    Osoby całkowicie pozbawione brwi, uprawiające sport wyczynowo lub często korzystające z basenu oraz te, które po prostu chcą sobie zaoszczędzić codziennego makijażu, mogą wybrać mikropigmentację, zwaną również makijażem trwałym. Przed podjęciem decyzji trzeba jednak pamiętać, że jeśli efekt będzie sprzeczny z oczekiwaniami, usunięcie pigmentu jest bardzo trudne i kosztowne. Widziałam wiele kobiet ze zbyt ciemnymi, szerokimi brwiami, które żałowały swej decyzji. Warto zatem zrobić bardzo dokładny wywiad o salonie i o osobie, która miałaby ten zabieg wykonać - jej umiejętności i zmysł estetyczny powinny być zupełnie wyjątkowe.

kolaż- Joanna Titeux i ash/pinezka.pl



{jos_sb_discuss:13}

Komentarze (2)

Zapisz się do RRS feed tego komentarza

Pokaz/Ukryj Komentarze

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

Powered by Azrul's Jom Comment for Joomla!
busy
 
}

info dla autorów

Szanowny Autorze, zapraszamy do współpracy z magazynem pinezka.pl. 
> Tutaj znajdziesz informację < dotyczącą warunków publikacji tekstów oraz współpracy z nami. 

Info i kontakt


 

Kontakt:  
{
logowanie dostępne tylko dla członków redakcji Pinezka.pl