Okiem architekta - Dom na starość

Dom na starość
Okiem architekta

 

 



   Pisząc ostatnio o domu przyjaznym dla naszych czworonożnych ulubieńców pomyślałam, że bardzo często nasze mieszkania są zupełnie nieprzystosowane dla zamieszkujących je domowników – nie tylko dla psów czy kotów, ale również dla dzieci, czy osób starszych lub chorych.

   O ile dzieci szybko dorastają i zaczynają sięgać do włącznika światła i umywalki, o tyle ludzie starsi wręcz przeciwnie, niedołężnieją z roku na rok, a dzięki postępowi medycyny coraz więcej nie w pełni sprawnych osób chce korzystać z normalnego życia. Z drugiej strony, często nie zdajemy sobie sprawy, jak proste rozwiązania mogą im pomóc samodzielnie funkcjonować.

   Na ogół nie trzeba przebudowywać całego domu, jak dla osoby kompletnie niepełnosprawnej – wystarczy parę drobnych ułatwień, przede wszystkim w łazience i kuchni, ale również we wszystkich przejściach.
   Oczywiście rodzaj wprowadzanych zmian zależy w dużej mierze od stanu zdrowia starszej osoby i jej przypadłości. Na początek trochę o poruszaniu się.

   Dom przyjazny dla osoby niedowidzącej i dom przyjazny dla osoby mającej kłopoty z poruszaniem się to zupełnie inne światy. Choć w obu przypadkach powinniśmy na pewno zadbać o podłogę. Luźne, małe, nieprzymocowane chodniczki i dywaniki są zagrożeniem, ponieważ bardzo łatwo można się na nich pośliznąć, zahaczyć o krawędź i upaść. Dywaniki muszą zniknąć bezpowrotnie. Podobnie polerowane kamienne czy ceramiczne posadzki, w których można się przejrzeć i na których ktoś mniej sprawny czuje się jak na lodowisku. Na szczęście są już dostępne (także w sklepach typu Castorama czy Obi) antypoślizgowe impregnaty do takich powierzchni, którymi należy pokrywać posadzkę regularnie, ponieważ w przejściach z czasem się wycierają.
   Jeśli możemy, usuwamy również wszystkie progi, o które łatwo zahaczyć, tym bardziej, jeśli spodziewamy się, że z czasem będziemy musieli wyposażyć starszą osobę w tzw. balkonik ułatwiający samodzielne poruszanie. Jeśli wydaje nam się to niepotrzebne, polecam próbę przepchnięcia czegoś takiego, albo choćby zwykłego wózka dziecięcego, przez próg.

   Jeśli dom ma schody, warto dodać drugą poręcz, tak aby można się było wesprzeć z obu stron – to w wielu wypadkach wystarczy. Jeśli starsza osoba kiedyś przesiądzie się na wózek, niestety, schody urosną do rangi ogromnego problemu.
   Warto wiedzieć, że obecnie prawie każde schody można wyposażyć w ruchomą platformę lub, jeśli są zbyt wąskie i kręte, w ruchome krzesełko, pozwalające na ich pokonanie.
   Na początku i na końcu biegu schodowego musi znaleźć się około 0,5 do 1,5 m wolnej przestrzeni na przedłużenie balustrady, stanowiącej szynę, na której porusza się platforma i pozwalającej na wjechanie na nią wózkiem. Szczegółowe wymiary trochę różnią się u poszczególnych producentów. W każdym razie przed schodami powinno być około 1,2 m wolnej przestrzeni, żeby można było na taką platformę wjechać wózkiem. Sama platforma ma około 0,8 na 1,0 m, a po złożeniu zajmuje 0,35cm.

   Jeśli kupujemy nowe mieszkanie, zwróćmy uwagę na wejście. W budynkach wielorodzinnych, zgodnie z obowiązującym prawem, wszystkie mieszkania na parterze powinny być dostępne dla osoby poruszającej się na wózku. To oznacza, że na zewnątrz przed wejściem nie ma żadnych schodków lub jest pochylnia o nachyleniu max.6% (czyli na odcinku o długości 1 m wznosi się o 6 cm). Pochylnia pomiędzy krawężnikami powinna mieć szerokość1,2 m i być wyposażona w balustrady zaopatrzone w obustronne poręcze na wysokości 0,7 i 0,9 m oraz mieć powierzchnię z chropowatego materiału.

   Wewnątrz, jeśli wejścia do mieszkań nie znajdują się na wyższym poziomie, niż wejście do klatki schodowej, powinna być albo ruchoma platforma wzdłuż biegu schodowego, albo winda.
   I jeszcze jedna ważna rzecz – wózek dla osoby niepełnosprawnej nie skręca w miejscu. Toteż, zgodnie z przepisami, w windzie, na spoczniku pochylni, na korytarzu przy wejściu do windy etc. powinna być przestrzeń pozwalająca na manewrowanie nim, stanowiąca okrąg o średnicy 1,5m. Natomiast przyciski w windzie powinny znajdować się na poziomie dostępnym dla osoby siedzącej na nim, co ułatwia życie również dzieciom.

   Drzwi wejściowe do budynku i do poszczególnych mieszkań muszą mieć minimalną szerokość pomiędzy ościeżnicami 90 cm (a jeśli są dwuskrzydłowe, to jedno ze skrzydeł też musi mieć szerokość 90 cm) i powinny dać się otworzyć pod kątem 90 stopni. Maksymalna wysokość progu nie powinna przekraczać 2 cm.

   Jeśli przystosowujemy stare mieszkanie lub dom, spróbujmy zawalczyć o choć częściowe dostosowanie wejścia i schodów dla potrzeb niepełnosprawnych.

   Również wszystkie drzwi wewnątrz lokalu powinny mieć szerokość co najmniej 90 cm, a tam, gdzie to możliwe, czasem warto zrezygnować z zamykania pomieszczenia. Jeśli ktoś się porusza w miarę o własnych siłach, warto wyposażyć trasy przejść – np. przedpokój – w wygodną poręcz, pozwalającą na wsparcie się i ochronę przed upadkiem.
   Podobna poręcz czasem przydaje się przy łóżku i oczywiście w łazience, o której napiszę w następnym odcinku, ponieważ jest szczególnie newralgicznym i ważnym miejscem.

{jos_sb_discuss:15}

Komentarze (0)

Zapisz się do RRS feed tego komentarza

Pokaz/Ukryj Komentarze

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

Powered by Azrul's Jom Comment for Joomla!
busy
 
}

info dla autorów

Szanowny Autorze, zapraszamy do współpracy z magazynem pinezka.pl. 
> Tutaj znajdziesz informację < dotyczącą warunków publikacji tekstów oraz współpracy z nami. 

Info i kontakt


 

Kontakt:  
{
logowanie dostępne tylko dla członków redakcji Pinezka.pl