Jeszcze o Ewangelii Judasza

Spis treści
Jeszcze o Ewangelii Judasza
Page 2
Wszystkie strony

Judasz   Większość spekulacji, obliczonych przede wszystkim na poszukiwanie sensacji, odnosi się zwykle do jednego zdania: Ty zaś przewyższysz ich wszystkich. Człowieka bowiem, który mnie nosi, ty ofiarujesz go (EwJd 56,17nn). Czasem dodaje się do tego zapowiedzi prześladowania: Jest możliwe, że wejdziesz tam [do królestwa], ale możesz mieć więcej utrapienia – mówi Jezus do Judasza (EwJd 35,26-27), a sam Judasz ma niepokojącą wizję: Zobaczyłem siebie w widzeniu, jak Dwunastu uczniów rzuca we mnie kamienie i już prześladuje [ mnie gwałtownie] i uciekłem do miejsca, w którym [...] za tobą (EwJd 44,24-26; 45,1-2). Tymczasem to nie zdrada i postać zdrajcy są głównymi tematami Ewangelii Judasza.

   Od wielu tygodni media prześcigają się w podawaniu informacji na temat opublikowanej w kwietniu 2006 r. Ewangelii Judasza. Im bardziej sensacyjny tytuł, tym lepiej. Zaczęła Gazeta Wyborcza z tezą "Judasz nie był zdrajcą. Jezus go wyznaczył". Za GW poszły inne czasopisma: "Judasz, mój brat" (TP 21/2006), "Oto tajemnica zdrady" (Przegląd 15/2006), "Judasz i wyrok potępienia" (Ozon 16/2006). Nie ustają dyskusje prawdziwych i samozwańczych autorytetów, często sama postać Judasza, oderwana od tekstu apokryfu, staje się pretekstem do rozważań natury moralnej, politycznej czy społecznej. Oskarża się ortodoksyjne chrześcijaństwo, a zwłaszcza Kościół katolicki, o ukrywanie "prawdy" (fantastyczne pogłoski o tym, że Ewangelia Judasza była ukrywana w Watykanie) i przewiduje "przewrót" w chrześcijaństwie i "przewartościowanie" pojęć etycznych.

   Większość spekulacji, obliczonych przede wszystkim na poszukiwanie sensacji, odnosi się zwykle do jednego zdania: Ty zaś przewyższysz ich wszystkich. Człowieka bowiem, który mnie nosi, ty ofiarujesz go (EwJd 56,17nn). Czasem dodaje się do tego zapowiedzi prześladowania: Jest możliwe, że wejdziesz tam [do królestwa], ale możesz mieć więcej utrapienia - mówi Jezus do Judasza (EwJd 35,26-27), a sam Judasz ma niepokojącą wizję: Zobaczyłem siebie w widzeniu, jak Dwunastu uczniów rzuca we mnie kamienie i już prześladuje [ mnie gwałtownie] i uciekłem do miejsca, w którym [...] za tobą (EwJd 44,24-26; 45,1-2). Tymczasem to nie zdrada i postać zdrajcy są głównymi tematami Ewangelii Judasza.

El Minya i Nag Hammadi
  
O odkryciu Ewangelii Judasza napisano ostatnio bardzo wiele. Dzieje rękopisu znalezionego w początku lat siedemdziesiątych XX w., a opublikowanego dopiero w 2006 roku, są świetnym materiałem na powieść sensacyjną. Dla nas istotne będzie przede wszystkim miejsce znalezienia Ewangelii Judasza. Rękopis został odnaleziony w El Minya (ok. 120 km na południe od Kairu), w dolinie Nilu. Jeszcze bardziej na południe (ok. 450 km od Kairu), również w dolinie Nilu, leży Nag Hammadi, gdzie w połowie lat czterdziestych XX w. odkryto słynną gnostycką bibliotekę, na którą złożyły się pochodzące z III-IV w. 52 teksty reprezentujące różne gatunki literackie: ewangelie, apokalipsy, listy, dzieje, hymny, modlitwy itp.

   Podobieństwo obu znalezisk nie może być przypadkowe. Dokumenty z Nag Hammadi i z El Minya są koptyjskim tłumaczeniem wcześniejszych tekstów greckich; w obu miejscach pisma były przechowywane jako kodeksy oprawne w skórę. Kodeks Tchacos (nazwany tak od nazwiska Friedy Nussberger-Tchacos, która w 2000 r. zakupiła manuskrypty), zawiera obok Ewangelii Judasza jeszcze trzy inne teksty; dwa z nich – List Piotra do Filipa (na stronach 1-9) i pismo zatytułowane Jakub (na stronach 10-31) przypominają odpowiednio: list pod takim samym tytułem z Kodeksu VIII z Nag Hammadi oraz Apokalipsę Jakuba (lub Pierwszą Apokalipsę Jakuba) z Kodeksu V z Nag Hammadi. Ostatniemu dokumentowi z El Minya (na stronach 59-66), bardzo mocno uszkodzonemu, uczeni nadali tytuł Allogenes od określenia głównej postaci tekstu.

Kodeksy z Nag Hammadi

   Najstarszą znaną dziś wzmiankę o Ewangelii Judasza, napisanej zapewne w języku greckim, można znaleźć w dziele Ireneusza z Lyonu Adversus Haereses (1,31,1): Inni jeszcze mówią, że Kain pochodzi od wyższej Mocy [łac. Virtus] i uznają, że Ezaw, Korah, Sodomici i wszystkie tego rodzaju postaci są ze sobą powiązane. W swojej relacji dodają jeszcze, że te postaci były prześladowane przez stworzyciela, lecz nikt z nich nie odniósł szkody. (...) Uważają, że zdrajca Judasz był całkowicie zaznajomiony z tymi rzeczami i że on sam, znając prawdę jak nikt inny, dokonał tajemnicy zdrady; przez niego wszystkie rzeczy ziemskie i niebieskie zmieszały się. Oni właśnie napisali fałszywą historię tego rodzaju, którą nazywają Ewangelią Judasza. Powołując się na tę relację, większość uczonych uważa, że Ewangelia Judasza powstała w środowisku kainitów i była wykorzystywana przez tę sektę. Tymczasem treść Ewangelii Judasza i jej pokrewieństwo z tekstami z Nag Hammadi wydają się wskazywać raczej na sektę setian, najbardziej bowiem znaczące dokumenty z Nag Hammadi noszą znamiona setianizmu. Trzeba jednak przyznać, że doktryna obu tych sekt opisana przez walczących z herezjami Ojców Kościoła była podobna. Dlatego niektórzy badacze uznają kompromisowo, że kainici byli odłamem setian, podobnie jak barbelognostycy.

Kainici czy setianie
fragment Kodeksu III z Nag Hammadi   Setianie, których nazwa pochodzi od imienia Seta, wierzyli, że po zabójstwie Abla i wygnaniu Kaina, nowe pokolenie ludzi zostało zapoczątkowane przez trzeciego syna Adama i Ewy – Seta, który posiadał wiedzę o prawdziwym Bogu, iskrę boskości w sobie i duszę zdolną powrócić po śmierci do królestwa niebios. Wedle Gillesa Quispela setianie mogli stanowić jeden z klasycznych odłamów gnostyków, którzy zbawienia upatrywali w poznaniu prawdy/zdobyciu wiedzy uwalniającej ze świata ziemskiego oraz wyznawali będące podstawą tej wiedzy skomplikowane idee kosmologiczne i soteriologiczne, przedstawione m.in. w Apokryfie Jana z Nag Hammadi. Podzielali wiarę w doskonałą, ostateczną, nieskończoną, niewidzialną, dobrą boskość (reprezentowaną przez Boga Światła) i w mniejszego, złego, zazdrosnego i żądnego krwi boga (utożsamianego z Bogiem znanym ze Starego Testamentu), który stworzył świat materialny. Nic dziwnego, że postaci w jakiś sposób dyskredytowane przez Biblię cieszyły się szczególnym zainteresowaniem i szacunkiem, gdyż będąc nieprzyjaciółmi boga tego świata, były równocześnie przyjaciółmi prawdziwego Boga. Przekonanie to niejednokrotnie wiązało się z odrzuceniem obyczajowości i zasad moralnych zapisanych w Biblii i uznawanych przez czcicieli boga tego świata.

   John D. Turner uważa, że setianie byli sektą o charakterze mesjanistycznym, oczekiwali przyjścia mesjasza i gotowi byli uznać, że mesjaszem tym był Jezus – kolejne wcielenie Seta. To sugeruje, że korzenie setian sięgają czasów przedchrześcijańskich i związane są z oczekiwaniami żydowskimi, a tym samym gnozą judaizującą. Oczekiwania takie odnaleźć np. w setiańskiej Apokalipsie Adama z Nag Hammadi, którą powszechnie uważa się za punkt styczności między mesjanizmem żydowskim a gnostyckim. Ewangelia Judasza byłaby więc świadectwem pewnego etapu rozwoju doktryny setian. I zapewne słusznie podejrzewa się, że w I i na początku II w. setianie i ortodoksyjni chrześcijanie nie byli jeszcze przeciwnikami, lecz dwoma chrześcijańskimi nurtami, a Ewangelia Judasza jest zapisem polemik, jakie setianie prowadzili z ortodoksami. Co prawda polemiki te doprowadziły do potępienia gnostyków jako heretyków, ale były też swojego rodzaju katalizatorem teologii chrześcijańskiej, przyczyniły się do sformułowania i umocnienia ortodoksyjnej doktryny.

   O tym, że Ewangelia Judasza powstała w środowisku setian jest przekonany prof. Marvin Meyer, jeden z jej tłumaczy. W jednym z wywiadów podzielił się nawet wątpliwościami, czy w czasach Ireneusza istniała rzeczywiście sekta, którą można by określić mianem "kainitów". Zaryzykował przypuszczenie, że "kainici" to tylko etykietka przylepiona przez biskupa Lyonu chrześcijańskim gnostykom stosującym praktyki misteryjne. Jak powiedziano, trudno niekiedy rozdzielić poszczególne odłamy gnostyków, co widać np. u Pseudo-Tertuliana w Adversus omnes haereses, gdzie zestawione są obok siebie różne doktryny gnostyckie. Podobny rejestr znajduje się w Panarionie Epifaniusza z Salaminy.

   Warto zauważyć, że Pseudo-Tertulian w sposób konfrontacyjny interpretuje wierzenia kainitów. Judasza i jego czyn przedstawia jednak tak, jakby Ewangelia Judasza, którą znamy od niedawna, jemu nie była znana: [Kainici] wywyższają Kaina jakby miał on być zrodzony za sprawą jakąś wielkiej Mocy [łac. Virtus], która w nim działała. Abel został zrodzony po nastaniu niższej mocy i dlatego uznawany jest za gorszego. Ci, którzy to przyjmują, bronią również zdrajcy Judasza, mówiąc nam, że był on wspaniały i wielki (...). Niektórzy z nich uważają, że Judaszowi należy być wdzięcznym (...) Judasz – powiadają – widząc, że Chrystus pragnie obalić prawdę, wydał go, aby prawda nie mogła zostać obalona. Inni znów mówią: Ponieważ moce tego świata nie chciały, aby Chrystus cierpiał, aby zbawienie ludzkości nie dokonało się dzięki Jego śmierci, on (...) zdradził Chrystusa, aby nie dopuścić do powstrzymania zbawienia, które było hamowane przez moce sprzeciwiające się męce Chrystusa, ponieważ zbawienie ludzkości nie mogło być opóźnione. Podobnie Epifaniusz, który nie odwołuje się do tekstu apokryfu: Kainici, którzy odrzucają Prawo i Przemawiającego w nim [czyli Boga] (...), zaprzeczają zmartwychwstaniu w ciele i wychwalają Kaina mówiąc, że on należy do silniejszych mocy. Wraz z nim ubóstwiają Judasza, a także Koraha, Datana i Abirama oraz mieszkańców Sodomy.

   O wiele bliższe Ewangelii Judasza wydaje się przedstawienie doktryny setian zarówno u Epifaniusza jak i Pseudo-Tertuliana Pierwszy pisze: Setianie. Oni (...) oddają cześć Setowi i twierdzą, że jest dzieckiem Matki na wysokościach, która ubolewała nad tym, że wydała Kaina, i po wygnaniu Kaina i zabójstwie Abla, połączyła się z Ojcem na wysokościach i wydali czyste nasienie Seta, od którego pochodzi cała ludzkość. U Pseudo-Tertuliana relacja jest bardziej rozwinięta: Ale oto znów powstała następna herezja, tych, których nazywają setianami. Doktryna tej perwersji jest następująca: Aniołowie stworzyli dwóch ludzi – Kaina i Abla. W ich [setian] relacji [jest mowa] o wielkich sporach i niezgodzie wśród aniołów. Dlatego Moc, która jest ponad wszystkimi innymi mocami – a którą oni nazywają Matką – kiedy oni powiedzieli, że Abel został zabity, zapragnęła, aby w miejsce Abla został spłodzony i zrodzony Set (...). O Chrystusie wzmiankują tak, że nazywają Go po prostu Setem i powiadają, że On był zamiast właściwego Seta.

   Ostatnie zdanie zdaje się nawiązywać do Ewangelii Judasza 52,4n: Pierwszym jest Set, zwykle nazywa się go Chrystusem. Poprzednie wywody natomiast mogą dotyczyć występującego w Ewangelii Judasza pojęcia "Barbelo" oznaczającego zarówno Matkę, żeński element Bóstwa, jak i królestwo niebieskie, skąd pochodzi Chrystus. Prawdę o pochodzeniu Chrystusa zna tylko Judasz: Wiem, kim jesteś i z jakiego wyszedłeś miejsca. Wyszedłeś z eonu nieśmiertelnej Barbelo (EwJd 35,15nn).

A może barbelognostycy?
  
Być może kluczem do rozstrzygnięcia wątpliwości, czy Ewangelia Judasza powstała wśród kainitów czy setian, i wyjaśnienia niechęci ortodoksyjnych chrześcijan wobec propagatorów tej Ewangelii, jest właśnie Barbelo. Od tej nazwy wywodzi się określenie kolejnej, wspomnianej wcześniej grupy gnostyków zwanej barbelognostykami lub barbelitami (pogardliwie borbolitami). Epifaniusz twierdzi, że barbelognostycy inspirację dla swojej nauki czerpali od setian. Rzeczywiście, wyznawali podobną wyrafinowaną kosmologię i eschatologię, prezentowaną m.in. w Apokryfie Jana. Wedle barbelitów Barbelo była hipostazą myśli Boga (Meyer nazywa to samoprojekcją Ojca), to z nią z dziewiczym duchem, złączył się nieśmiertelny Bóg i razem spłodzili Autogensa (samozrodzonego), Chrystusa, jedynego potomka, czystą światłość. Autogenes stworzył inne byty, zwane oświecicielami lub eonami (podobna terminologia pojawia się też w Ewangelii Judasza). 

   Oprócz tego, że Barbelo jest hipostazą myśli Boga, jest ona również utożsamiana z Prunikos Pożądliwością (podobnie jak Sofia-Prunikos). Z tym wiążą się ceremonie barbelognostyków, opisane m. in. przez Epifaniusza i Teodoreta, zgodnie potępiane przez ortodoksyjne chrześcijaństwo jako szczególnie ohydne i wyuzdane. W czasie nasyconych erotyzmem rytualnych ceremonii członkowie sekty składali Barbelo-Prunikos spermę pochodzącą ze zbiorowej masturbacji, bieliznę splamioną krwią menstruacyjną, a nawet płody, które usuwano, aby nie powstawały kolejne więzienia fizyczne ciała dla bożych iskier. Tych właśnie zwalczanych przez Ojców Kościoła barbelitów utożsamiano czasem z kainitami (por. H. Masson, Słownik herezji w Kościele katolickim). A zatem, jeśli barbelognostycy byli zależni od setian, a być może nawet stanowili ich odłam, i jeśli utożsamiani byli z kainitami, to przy użyciu klasycznego sylogizmu można uznać, że kainici rzeczywiście tworzyli jakąś grupę w łonie setian.


 
}

info dla autorów

Szanowny Autorze, zapraszamy do współpracy z magazynem pinezka.pl. 
> Tutaj znajdziesz informację < dotyczącą warunków publikacji tekstów oraz współpracy z nami. 

Info i kontakt


 

Kontakt:  
{
logowanie dostępne tylko dla członków redakcji Pinezka.pl