Barwna percepcja, część 2



część 2

III. Przestrzeń
   Jako że przestrzeń nie ewokuje tak wielkiej liczby sposobów percypowania (co miało miejsce w przypadku czasu), opis jej będzie prostszy. Za kryterium uznałam tu przystawalność percepcji do rzeczywistości w odróżnieniu od jej uprzedniej nieprzystawalności. To pojęcie wiąże się z moim rozróżnieniem zjawisk na abstrakcyjne (do których właśnie zaliczam między innymi czas) i konkretne (pośród których jednym jest przestrzeń).* 

   Pierwszy aspekt, istotny w opisie postrzegania przestrzeni, stanowi dla mnie rozróżnianie stron ludzkiego ciała. Jawią się one w postaci dwuskładnikowej opozycji: jasność – ciemność. Ów obraz pojawia się tylekroć, ilekroć używam słów: "lewo", "prawo" etc. Zatem jest to dla mnie, podobnie jak w przypadku percepcji upływu czasu, stały układ odniesienia dla zmiennej rzeczywistości.
   Źródeł jego istnienia dopatruję się w czasie, gdy uczęszczałam do przedszkola, gdzie uczyłam się elementarnych czynności. Tam właśnie odbywała się mozolna nauka rozróżniania stron ludzkiego ciała. Wiązała się ona ściśle z przestrzenią, w obrębie której miały miejsce zajęcia, co odwzorował na stałe mój schemat percepcyjny. Mianowicie złożyło się tak, że w najgłębszych pokładach mojej pamięci zapisało się następujące usytuowanie w pomieszczeniu:

ściana z drzwiami (brak światła) —› lewo – okna (światło) —› prawo

   W moim przekonaniu ten momentalny fakt zapisania tej informacji w pamięci zaowocował ukształtowaniem się obrazu stron ludzkiego ciała. Opiera się on na zasadzie kontrastu dwóch subiektywnych barw: słonecznej żółci (prawa strona) i czerni (lewa strona). Zbudowany jest on z dwóch płaszczyzn o określonych wyżej kolorach i odpowiednich usytuowaniach.
   Kolejny ważny aspekt, który opisuję w ramach mojego systemu postrzegania rzeczywistości, stanowi mapa i jej odwzorowanie w ramach percepcji. Ponownie zauważyłam możliwość niemal dowolnego rozszerzania bądź zawężania perspektywy mojego subiektywnego oglądu wybranego obszaru. Dzięki temu mogę przyglądać się mapie Europy, jak również oglądać zarys terytorium np. Polski.
   Frapuje mnie fakt, że postrzeganie terenów danych państw odbywa się także poprzez fragmenty płaszczyzn obdarzonych ściśle określonymi barwami, aczkolwiek fragmenty te charakteryzują się nieregularnością kształtów oraz rozmieszczeniem na płaszczyźnie – nie w obrębie linii (co miało miejsce w przypadku mojego pojmowania czasu). Płaszczyzna ta jest odpowiednio zorientowana względem realnych stron świata, a miejsce odpowiada temu, na którym znajduje się państwo na mapie rzeczywistej.
   Jak zaobserwowałam, określa ona dokładnie położenie danego fragmentu na mapie wyobrażonej.
   Jakkolwiek zastanawia mnie kwestia odmienności sposobów poznania, a swoistej jedności subiektywnego percypowania obu zjawisk (czasu i mapy). Pomimo iż uwewnętrznienie pierwszego z nich miało charakter z gruntu niematerialny, a internalizacja drugiego odbywała się poprzez dotyk, obydwa te zjawiska percypowane są w formie gradacji barw rozmieszczonych na jakimś obszarze. (Mapę Europy czy Polski poznawałam dzięki wersjom braille'owskim, które uwzględniały kształt granic państw oraz ukształtowanie terenu).
   Ponownie zauważyłam możliwość wyodrębnienia w kolorystyce mapy Europy trzech grup, które będą zawierały z konieczności jedynie część państw wchodzących w jej skład. Do państw najjaśniejszych według mnie należą: Białoruś, Rosja, Polska, Czechy, Słowacja, Estonia, Francja, Grecja, Serbia. Charakterystyczne dla tych państw kolory, to: biel, jasny błękit, żółć.
   W drugiej z wiązek – grupujących państwa sytuujące się w środku skali jasności kolorów – mogę umieścić: Anglię, Hiszpanię, Szwecję, Węgry, Niemcy, Włochy, Norwegię, Albanię, Litwę, Łotwę, Szwajcarię, Austrię, Rumunię i Chorwację. Widać tu duże zróżnicowanie odcieni i kolorów, gdyż od niebieskiego przemieszczam się do zieleni, ciemnej szarości, dochodząc aż do czerwieni i ciepłego brązu.
   Jak wynika z moich obserwacji, trzecia grupa mieści państwa o barwach najciemniejszych: Danię, Finlandię, Belgię, Holandię, Luksemburg, Portugalię, Rumunię oraz Ukrainę. W wiązce tej dominuje kolor czarny, jak też ciemne odcienie niebieskiego i brązu. Podczas badań dostrzegłam, że grupy kolorystyczne są rozproszone na płaszczyźnie odwzorowującej mapę i nie tworzą bynajmniej żadnych zwartych skupisk.
   Mogę także przyglądać się wewnętrznym mapom innych obszarów: poszczególnych kontynentów, jak i leżących na ich terenie państw. Przykładem takiego szczegółowego odzwierciedlenia jest mapa Polski. Ona także ukazuje położenie danego miasta za pomocą odpowiedniej płaszczyzny obdarzonej specyficzną dla niej barwą. Jak zaobserwowałam, istnieje możliwość wyróżniania wiązek kolorystycznych w obrębie tej płaszczyzny, jednak wydaje się to bezcelowe.
   Na zasadzie egzemplifikacji, dodam, że do miast jasnych zaliczam Gdańsk, Zakopane; do miast półjasnych: Warszawę, Poznań; do ciemnych natomiast: Kraków i Toruń. Kolorystyka jest tu podobna, jak w przypadku państw umieszczonych na odwzorowaniu mapy Europy. Natomiast nie udało mi się zaobserwować jakichkolwiek prawidłowości rządzących doborem barw i powiązaniem ich z danym obszarem.

IV. Zjawiska abstrakcyjne
   Być może tytuł tego rozdziału wydaje się nieco zwodniczy, gdyż zakres denotowanych przez niego znaczeń jest na tyle szeroki, że w jego obrębie mogłabym pomieścić właściwie wszystkie opisywane w tej pracy pojęcia. Jednakże z drugiej strony ma on charakter dosyć wyrazisty, by od tego, co wiąże się z czasem i przestrzenią oddzielił wszystko inne, co zasadniczo się z nimi nie łączy, ale także powinno znaleźć swoje miejsce w opisie.
   W moim systemie postrzegania rzeczywistości zjawiska abstrakcyjne wiążą się z wieloma dziedzinami: muzyką, fonologią, alfabetem Braille'a, a nawet matematyką. Zatem z uwagi na tę różnorodność nie potrafię sformułować jednolitych kryteriów służących ich opisowi. Mogę natomiast korzystać z metod stosowanych wcześniej i tworzyć nowe, którymi posłużę się w danej sytuacji.
   Pierwsze z opisywanych zjawisk stanowi alfabet, a dokładniej: jego abstrakt brzmieniowy, który zyskał w mojej percepcji odzwierciedlenie w formie barwnego odcinka sensu largo. Jest on strukturą nietypową, ponieważ jego przebieg ma charakter prawostronny. Ze względu na to, że mamy tu do czynienia z odcinkiem, mogę prezentować go w sposób podobny do jednostek pomiaru czasu, czyli linearnie.
   Ukazuje to schemat (zakończony na literze p):
A —› ą —› b —› c —› ć —› d —› e —› ę —› f —› g —› h —› i —› j —› k —› l —› ł —› m —› n —› o —› ó —› p —›
   Jak zauważyłam, w połączeniu z oczywistą różnorodnością brzmieniową współistnieje tu wielorakość barw odwzorowujących dane głoski. I tak wyróżniam grupy elementów kolorystycznych, dobrane na zasadzie podobieństwa. Pierwsza z nich zrzesza głoski charakteryzujące się ciemną barwą (którą mogę właściwie utożsamiać z czernią): wszystkie samogłoski zmiękczone i niezmiękczone, jak również: j, l, m, n, ń. Łatwo jest mi wydzielić wiązkę wyrazistą poprzez jej skrajność – to jest grupę głosek jasnych (o świetlistej barwie, zbliżonej do bieli lub żółci): c, s, x, z, ć, ś, ź, ż.
   Poza tym, jak stwierdziłam, istnieją też wiązki półjasne, zbliżone do następujących kolorów: 1. jasnej czerwieni: (b, d, p); 2. ciemnej czerwieni lub brązu (r); 3. niebieskiego i zielonego (g, h); 4. do jasnej szarości (f, k); 5. ciemnej szarości (q, t, w). Rozmieszczenie głosek w poszczególnych grupach obrazuje schemat, ograniczony do zaznaczenia trzech zasadniczych wiązek: jasnej, półjasne (odróżnionej kursywą) oraz ciemnej (odznaczanej stylem pogrubionym).
a ą b c ć d e ę f g h i j k l ł m n ń o ó p q r s ś t u v w x y z ź ż 
   Dzięki tej kolorystycznej rozmaitości w moim systemie postrzegania mogę mówić o zabarwieniu słów w ogóle. Jak sądzę, zjawisko to polega na tym, że potrafię określić barwę jakiegokolwiek wyrazu, który zawsze posiada potrzebne po temu czynniki, to znaczy jest zbudowany z głosek, które inicjalnie mają przypisany jakiś kolor. Przykład stanowić może wyraz "dom". Składa się on z trzech głosek, z czego tylko jedną, co ważne, stojącą w nagłosie, określam jako półjasną. Jej szczególna, najbardziej widoczna, pozycja decyduje o tym, że półjasność uznaję tu za dominującą.
   Wydaje się interesujące, że w obrębie mojej subiektywnej percepcji wytworzyła się specyficzna hierarchia samogłosek, jak stwierdziłam, z gruntu noszących ciemną barwę, oparta na swoistym kryterium objętości i podążająca od samogłosek najcieńszych do grubych. Przedstawia to schemat:
                   i
                   y
                   e
                   a
                   o
                   u
   Trudno mi było dociec przyczyn tego rodzaju hierarchizacji, aczkolwiek niewątpliwie jest ona godna odnotowania, choćby ze względów poznawczych.
   W systemie mojego postrzegania abstrakt brzmieniowy alfabetu oraz jego barwne odwzorowanie znalazły swą materialną realizację. Stanowi ją nadanie kolorowych "etykiet" klawiszom rozmieszczonym na klawiaturze komputera. Jak zauważyłam, z każdym klawiszem, symbolizującym daną literę, wiąże się abstrakcyjne odwzorowanie danej litery w mózgu (w wyobraźni?). Mogę też stwierdzić, że pojedyncze odwzorowania tworzą układ barwnych "etykiet", który w uproszczeniu przedstawiam na schemacie. Uwzględnia on przynależność danej głoski do określonej grupy kolorystycznej: litery jasne pisałam typową czcionką, półjasne zaznaczono kursywą, a ciemne sposobem pogrubionym.
q w e r t y u i o p
 a s d f g h j k l
  z x c v b n m

   W obrębie mojego opisu drugim zjawiskiem abstrakcyjnym jest system cyfr. Stanowi on klasyczny przykład osi prawostronnej. Jakkolwiek prawostronność ta dominuje, lewostronność także tu występuje. Jak zaobserwowałam, pojawia się ona wtedy, gdy przesunę się na osi od zera w lewo. Wówczas wraz ze zmniejszaniem się rzeczywistych wartości cyfr, wartości bezwzględne będą rosły.  Zjawisko to ukazuje schemat, w którym uwzględniłam jedenaście elementów układu.

-5 ‹— -4 ‹— -3 ‹— -2 ‹— -1 ‹— 0 —› 1 —› 2 —› 3 —› 4 —› 5

   Spostrzegłam, że każdy z fragmentów omawianego systemu odznacza się specyficzną barwą. Kolorystyka cyfr umieszczonych na osi na lewo od zera stanowi lustrzane odbicie zabarwienia przypisanego cyfrom leżącym po prawej stronie punktu granicznego. Tak więc liczba minus jeden będzie obdarzona taką samą barwą, jaką nosi liczba jeden.
   Naturalnie mogę dokonywać podziału punktów w obrębie systemu cyfr, do czego pomocne mi będzie kryterium umiejscowienia. Na tej podstawie wyróżniam dwa rodzaje wiązek: wiązki zbiorowe i pojedyncze (nadwiązki). Grupa zbiorowa skupia pojedyncze punkty, charakteryzujące się unikatowym kolorem w obrębie systemu; zawiera ona cyfry od zera do dziewięciu. Natomiast nadwiązki skupiają te fragmenty systemu, które wprawdzie także posiadają specyficzny koloryt, ale stanowią też kontekst dla innych jednostek. Zaliczam do nich wiązki skupiające elementy dziesiątek (dziesięć, dwadzieścia), a także grupę setek (sto, dwieście). Jak stwierdziłam, w przypadku cyfr większych od tysiąca zachodzi powielanie wzorców kolorystycznych zaczerpniętych z wyżej wymienionych grup. Egzemplifikując, cyfra dziesięć tysięcy odznacza się dokładnie taką samą barwą, jak dziesięć, ale różni się od niej usytuowaniem na osi cyfr.
   Jak sądzę, podział punktów systemu cyfr ze względu na umiejscowienie może krzyżować się z drugim niezbędnym podziałem oceniającym natężenie jasności danej barwy. Podobnie, jak wyżej, wyróżniam trzy grupy: jasne, półjasne i ciemne. Do cyfr jasnych (biel, żółć, jasny błękit) zaliczam cyfry takie, jak: sześć, dziesięć, dwadzieścia, sześćdziesiąt, sto, trzysta, sześćset. Natomiast do wiązki cyfr ciemnych włączam: jeden, pięć, osiem, siedemnaście, osiemnaście, siedemset, osiemset, tysiąc. W moim systemie percypowania wszystkie pozostałe elementy układu cyfr (od minus tysiąca do tysiąca) zaliczam do grup półjasnych, dla których charakterystyczne są czerwień, szarość, zieleń, ciemne odcienie niebieskiego, brąz.
   Według mnie, innym, frapującym zjawiskiem, wiążącym się z percepcją systemu cyfr, jest odwzorowywanie ukształtowanego w mózgu abstraktu na przedmioty, a w tym przypadku na klawiaturę numeryczną aparatu telefonicznego. Tego rodzaju transpozycja powoduje, że każdemu z klawiszy przypisany zostaje kolor charakterystyczny dla cyfry, za którą odpowiada dany klawisz. Ukazuję to na schemacie uwzględniającym przynależność danej cyfry do grupy jasnej lub innej. (Grupa półjasna – kursywą, wiązka ciemna pisana stylem pogrubionym.

1 2 3
4 5 6
7 8 9
  0

   Trzecie zjawisko abstrakcyjne, które znalazło swe odzwierciedlenie w palecie barw mojego systemu postrzegania, stanowi skala dźwięków muzycznych. Określam je jako odcinek sensu largo, składający się z niepodzielnych fragmentów, czyli pojedynczych dźwięków. Zasadniczo mam tu na myśli skalę fortepianu, chociaż dźwięki innych instrumentów także mogłabym podobnie klasyfikować, jak na przykład skalę brzmień gitary. Wycinek omawianej skali przedstawia schemat. (Wysokość brzmienia oznaczyłam dwojako: miejsce dźwięku w obrębie oktawy literami, a miejsce oktawy w skali następująco: oktawa razkreślna pisana zwykłą czcionką, oktawa mała sposobem pogrubionym).

c cis d dis e f fis g gis a ais, h c cis d dis e f fis g gis a ais h

   Jak zauważyłam, każdy z dźwięków składających się na skalę brzmień fortepianu posiada swój charakterystyczny kolor, który zależy od jego rzeczywistej (słyszalnej przeze mnie) barwy. Nie udało mi się dociec, na jakiej zasadzie odbywa się proces przekształcania tej barwy w formę abstrakcyjną. Spostrzegłam jedynie, że istnieje prawidłowość każąca niskim dźwiękom przybierać ciemne, a wysokim jaśniejsze barwy.
   W opisywanym systemie percypowania rzeczywistości czwartym zjawiskiem abstrakcyjnym jest obraz sześciopunktu Braille'’owskiego. Jego schemat, w którym każdemu punktowi odpowiada określona cyfra arabska, przedstawiam poniżej:

4 1
5 2
6 3

   Według moich ustaleń, przynależność każdego z punktów do danej grupy kolorystycznej determinowana jest przez cyfrę, jaka mu odpowiada. Przy pomocy kombinacji elementów tego układu powstają poszczególne znaki alfabetu Braille'a. Tego rodzaju schemat kolorystyczny pozwala mi wyobrażać sobie pojedyncze litery, czy nawet wyrazy zapisane w alfabecie Braille'a.
   Ponownie spotykam się tu ze zjawiskiem przekładania abstrakcji na konkretne przedmioty. Tym obiektem, na który dokonuje się transpozycja, jest klawiatura maszyny Braille'owskiej, przybliżona przez schemat. Widać na nim poszczególne punkty przyporządkowane do wiązek kolorystycznych i symbolizujące klawisze urządzenia (myślnik oznacza spację).
   3 2 14 5 6
   W moim opisie piąte zjawisko abstrakcyjne stanowi widmo kolorów. Mogę je określić jako odcinek sensu largo, gdyż przecież żadnego z kolorów w ramach systemu nie da się podzielić. Na schemacie ukazującym rozmieszczenie poszczególnych elementów w obrębie układu zastosowałam następujące oznaczenia: b – biały; ż – żółty; c – czerwony; z – zielony; n – niebieski; br – brązowy; ca – czarny.
   b ż c z n br ca

V. Podsumowanie
   Jak sądzę, przedstawiony w tej pracy – możliwie najbardziej całościowy – system mojej subiektywnej percepcji świata w warunkach drastycznie ograniczonych moich możliwości korzystania ze wzroku, świadczy o bogactwie form, jakie kształtuje mózg, aby opanować chaos rzeczywistości. Ten niejednorodny strumień wrażeń zyskuje ramy, w które zostaje on wtłoczony. Dzięki temu istnieje statyczny punkt odniesienia dla przemijającego czasu, zmiennych przestrzeni i wrażeń.
   Ponadto tego rodzaju rozmaitość kolorystyczna w abstrakcji, w obliczu jednorodności świata realnego (w którym pojawia się jedynie światłocień) stanowi dla mnie swoistą obronę przed wewnętrznym zubożeniem. W moim przekonaniu "barwna percepcja" jest zatem usiłowaniem stworzenia samowystarczalnej subiektywnej realności. Stanowi ona zwierciadło, w którym przegląda się świat. Być może wydaje się to paradoksalne, gdyż – jak można by sądzić – zwykle bywa odwrotnie.

* Tekst jest elektroniczną wersją artykułu, który ukazał się w całości w kwartalniku Tekstualia nr 4(7)  listopad/grudzień 2006. Pierwsza część wersji elektronicznej artykułu dostępna w poprzednim wydaniu pinezka.pl

Komentarze (0)

Zapisz się do RRS feed tego komentarza

Pokaz/Ukryj Komentarze

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

Powered by Azrul's Jom Comment for Joomla!
busy
 
}

info dla autorów

Szanowny Autorze, zapraszamy do współpracy z magazynem pinezka.pl. 
> Tutaj znajdziesz informację < dotyczącą warunków publikacji tekstów oraz współpracy z nami. 

Info i kontakt


 

Kontakt:  
{
logowanie dostępne tylko dla członków redakcji Pinezka.pl