Feng Shui a moc lustra




   Lustro to przedmiot codziennego użytku. Od zawsze przyzwyczajeni jesteśmy do jego obecności – rano mówimy mu "dzień dobry", wieczorem "dobranoc". Wszechobecne, w łazience, przedpokoju, sypialni, samochodzie, w sklepie, u fryzjera, na ulicy, nawet we własnej kosmetyczce. 

   Przyzwyczailiśmy się do tego, że jest, nie zdając sobie właściwie sprawy z tego, że oprócz swej funkcji, czyli odbijania naszej twarzy lub sylwetki, posiada ono i inne właściwości.

   Lustra i inne wypolerowane powierzchnie, jak stal czy miedź, służą nam na co dzień – na przykład w postaci wizytówek na drzwiach, szyldów nad sklepami. Jest to funkcja ochronna – odbijanie negatywnej energii napływającej z zewnątrz. Funkcja przyciągania dobrej energii to świetny trick, stosowany przeważnie w sklepach. Odpowiednio ustawione lustra podwajają bogactwo warzyw, owoców, pieczywa. Umieszczone przy kasach, pozornie "podwajają" dochody.

   Podobnie możemy postąpić w domowych pieleszach, starając się by lustro zawsze odbijało piękne widoki, jak ładny obraz na ścianie, bukiet kwiatów w wazonie lub radosne fotografie na drugiej ścianie. Nie należy lustra wieszać naprzeciw okien i drzwi wejściowych, gdyż zakłócony zostanie prawidłowy obieg pozytywnej energii.
   Inną funkcją lustra jest optyczne powiększanie małych, ciasnych pomieszczeń, np. ciemnych przedpokoi. Wieszając lustro powinniśmy jednak pamiętać, by zawsze było obramowane, nie wisiało pod kątem do ściany i by przeglądający się miał przynajmniej 30 cm wolnej przestrzeni nad głową. Inaczej poczujemy się przytłoczeni lub doprowadzić to może do chronicznych bólów głowy. Niewskazane są również tak modne ostatnio lustra z kawałków, klejone na ścianie. Energia zostaje rozproszona a my, przeglądając się w nim, doznajemy uczucia niepokoju.
   Lustro posiada również funkcję kontrolną (np. lusterka w samochodzie). Dzięki ich obecności wiemy co dzieje się za nami, a to daje nam poczucie bezpieczeństwa.


   Wroćmy do lustra w domu, a szczególnie w sypialni. Przypomnijmy sobie toaletki naszych babć. Był to stoliczek z rozkładanym potrójnym lustrem. Było ono takie nie tylko po to, by zobaczyć jak wyglądała piękna fryzura z tyłu, ale również po to, by na noc można je było zamknąć. Czasem śmiejemy się ze starych powiedzonek o czerwonych kokardkach "od uroku" bądź zasłanianiu lustra "coby diabła nie zobaczyć". Jednak coś w tej starej mądrości ludowej jest. Chodzi o spokojny, zdrowy sen, a lustro powieszone naprzeciw łóżka zawsze będzie ten sen zakłócać. Nasza podświadomość zamiast odpocząć, będzie wciąż w stanie gotowości i będziemy budzić się niewyspani. Jesli już mamy takie lustro, najlepiej na noc je czymś zasłonić.

   Lustra nie powinny wisieć również w pokojach dzieci. Najlepiej gdy są w łazienkach, przedpokoju i ewentualnie pomieszczeniach wymagających optycznego powiększenia. Nie należy również wieszać luster naprzeciwko siebie, energia odbija się wtedy wzajemnie bez końca i celu, szkodząc otoczeniu. Pamiętajmy, by lustra były zawsze czyste, w dobrym gatunku, nie popękane i nie tzw. dymne. "Uśmiechnij się do lustra, a ono uśmiechnie się do ciebie" – niech ta stara maksyma towarzyszy nam na co dzień.

   Miłego eksperymentowania i dobrej lustrzanej energii życzy autorka niniejszego artykułu.


Ilustracje: Joanna Titeux/pinezka.pl

 {jos_sb_discuss:28}

Komentarze (7)

Zapisz się do RRS feed tego komentarza

Pokaz/Ukryj Komentarze

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

Powered by Azrul's Jom Comment for Joomla!
busy
 
}

info dla autorów

Szanowny Autorze, zapraszamy do współpracy z magazynem pinezka.pl. 
> Tutaj znajdziesz informację < dotyczącą warunków publikacji tekstów oraz współpracy z nami. 

Info i kontakt


 

Kontakt:  
{
logowanie dostępne tylko dla członków redakcji Pinezka.pl