Kim była Lili Marlene?

 
ilustr. Anna Fudyma
    Wylansowanie przeboju to dziś nie lada przedsięwzięcie artystyczno-marketingowe, nad którym pracuje sztab ludzi, a i tak nawet największe hity znikają z list przebojów po kilku tygodniach. Tym bardziej warto przypomnieć o fenomenie piosenki, która w czasie ostatniej światowej wojny okazała się prawdziwą "międzynarodówką", śpiewaną przez żołnierzy po obu stronach frontu.

 

Gdy tu byłeś ostatnio wyglądałeś jak starzec
Podniszczyłeś swój słynny niebieski prochowiec
Do każdego pociągu wychodziłeś na dworzec
Bez swojej Lili Marlene powracałeś do domu...

   Oto fragment piosenki Leonarda Cohena pt. Słynny niebieski prochowiec [przekład: Maciej Zembaty – red.]. Pojawia się w niej imię kobiety – Lili Marlene. Na to zagadkowe imię można się czasem natknąć – nadmieńmy, coraz rzadziej – w innych, niepowiązanych ze sobą okolicznościach – jest to np. nazwa pewnej sopockiej kawiarni i młodzieżowego zespołu gitarowego. Do kogo nawiązują? Kim jest tajemnicza Lili Marlene?

   Kilkadziesiąt lat temu nie było osoby, której postać Lili Marlene byłaby obca. Jest to bowiem bohaterka megahitu II-giej wojny światowej, wielkiego szlagieru o niespotykanym w tamtych czasach rozgłosie. Wylansowanie przeboju to dziś nie lada przedsięwzięcie artystyczno-marketingowe, nad którym pracuje sztab ludzi, a i tak nawet największe hity znikają z list przebojów po kilku tygodniach. Tym bardziej warto przypomnieć o fenomenie piosenki, która w czasie ostatniej światowej wojny okazała się prawdziwą "międzynarodówką" śpiewaną przez żołnierzy po obu stronach frontu. Piosenka pt. Lili Marlene uchodzi za najbardziej popularną piosenkę żołnierską w całej historii. Żeby oddać w pełni, jak wielkie miała powodzenie, trzeba powiedzieć, że już pod koniec wojny przetłumaczono ją na kilkadziesiąt języków (według źródeł nawet czterdzieści osiem!), w tym tak egzotycznych jak fiński, węgierski czy hebrajski.

   Najpierw powstały słowa. Napisał je niemiecki żołnierz I wojny światowej, poeta Hans Leip. Jego prosty wiersz opowiada o schadzce dziewczyny i żołnierza pod latarnią, tuż obok bram koszar. Dziewczyna, o podwójnym imieniu Lili Marlene, ma dwa kobiece pierwowzory; Lili – to imię dziewczyny Hansa Leipa, córki miejscowego ogrodnika, Marlene – to najprawdopodobniej dziewczyna jego kolegi, pielęgniarka. Muzykę tuż przed wybuchem II wojny światowej stworzył uznany niemiecki kompozytor Norbert Schultze i chwilę potem piosenka została po raz pierwszy nagrana (w męskim wykonaniu).

   Wtedy jeszcze nie spotkała się ze szczególnym zainteresowaniem, dopiero w wykonaniu piosenkarki kabaretowej Lale Andersen trafiła wprost do serc słuchaczy (to właśnie dzięki jej wspomnieniom, długo po wojnie R.W. Fassbinder nakręcił film z Hanną Schygullą w roli głównej pt. Lili Marlene). Co ciekawe, w Niemczech szybko zakazano odgrywania piosenki przez German Forces Radio, ponieważ szef niemieckiej propagandy J. Goebbels uznał, że jest zbyt sentymentalna i "roztkliwia" żołnierzy. Do prawdziwego sukcesu utworu przyczyniło się za to niespodziewanie niemieckie radio "Belgrad" stworzone na potrzeby żołnierzy Wehrmachtu stacjonujących we wschodniej Europie i w Afryce. Największe zasługi w rozpropagowaniu utworu ma dyrektor tego radia Karl-Heinz Reintgen, przed wojną będący pracownikiem berlińskiej radiostacji. W "Belgradzie" pierwszy raz usłyszał utwór gen. E. Rommel, dowódca Africa Korps, i szczególnie ją sobie upodobał. Na jego życzenie radio puszczało ją zawsze tuż przed zakończeniem programu o godz. 21.55. Wkrótce na tę godzinę zaczęli ustawiać odbiorniki alianci...

   Jako pierwsi "adoptowali" piosenkę Brytyjczycy – żołnierze 8 Armii gen. R. Montgomery'ego. I tak siedząc naprzeciwko siebie w okopach, żołnierze wrogich obozów nucili tę samą, romantyczną piosenkę, tęskniąc do swoich ukochanych pozostawionych w ojczyznach. Widząc wzrastającą popularność utworu, postanowiło go także wykorzystać radio BBC, przedstawiając go początkowo (i zapewne celowo) jako piosenkę o niemieckiej prostytutce. Jak to się stało, że w końcu najbardziej znana wersja dotycząca Lili Marlene mówiła, że była ona Francuzką lekkich obyczajów, doprawdy nie wiadomo.

   Wkrótce postanowiono nagrać wersję angielską piosenki. Tłumaczenia podjęli się J. J. Phillips i T. Connors, a zaśpiewała ją Anne Shelton, potem Vera Lynn – obu Brytyjkom piosenka bardzo dopomogła w karierze. Ale najbardziej znaną wersję uworu stworzyła inna wielka gwiazda, Marlena Dietrich, która nadała jej nowego, zmysłowego wyrazu. Kiedy w 1943 r. ta wielka aktorka i piosenkarka zaśpiewała Lili Marlene, piosenka osiągnęła apogeum popularności. Artystka, która odmówiła bycia pierwszą gwiazdą III Rzeszy, jeździła z koncertami po Europie i śpiewała ją właśnie dla aliantów, czego Niemcy długo nie mogli jej wybaczyć. Od tej pory Lili Marlene była śpiewana przez wszystkie narody, w koszarach, szpitalach, okopach i kantynach, w rytm tej pieśni Niemcy wkraczali do zajmowanych miast, ją pogwizdywali Amerykanie walczący tysiące mil od domu, a co ciekawsze, dowództwa obydwu stron wojny wykorzystywały ją do własnych celów propagandowych.

ilustr. Anna Fudyma

   Co właściwie sprawiło, że akurat ta, a nie inna piosenka osiągnęła taki sukces i podbiła serca żołnierzy? Przecież nie ona jedna spełniała odpowiednie wymagania żołnierskiej piosenki: prosta, chwytliwa melodia plus uniwersalna historia miłosna, opowiedziana na tle zawirowań wojennych. Być może najlepiej na to pytanie odpowiedziała pierwsza wykonawczyni piosenki Lale Andersen, mówiąc "Czy wiatr umie wytłumaczyć, dlaczego przemienia się w sztorm?"

   Piosenki Lili Marlene, w wielu językach i wykonaniach, można posłuchać tutaj.

 
Ilustrowała: Anna Fudyma

 {jos_sb_discuss:24}

Komentarze (3)

Zapisz się do RRS feed tego komentarza

Pokaz/Ukryj Komentarze

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

Powered by Azrul's Jom Comment for Joomla!
busy
 
}

info dla autorów

Szanowny Autorze, zapraszamy do współpracy z magazynem pinezka.pl. 
> Tutaj znajdziesz informację < dotyczącą warunków publikacji tekstów oraz współpracy z nami. 

Info i kontakt


 

Kontakt:  
{
logowanie dostępne tylko dla członków redakcji Pinezka.pl